Sztucznie Inteligentny Artysta

Sztucznie Inteligentny Artysta

Wpis będzie dotyczył Digartu i małej 'akcji', którą wykonałem w jego obrębie. Dla nieobeznanych Digart.pl to największy w Polsce serwis artystyczny, gromadzacy artystów amatorów i profesjonalistów, dzielących się swoimi pracami i wrażeniami na ich temat.

Kiedyś byłem tam moderatorem, ale polityka rozwoju serwisu zaczęła być bardzo korporacyjna i duch dobra w tym miejscu zarżnięto w ciągu paru lat. Serwis zaczął mieć wyraźne niedobory ciekawych prac, osobistości i inicjatyw.

Jakieś 2 lata temu miałem specjalne konto na Digarcie do robienia głupich rzeczy. Pisałem tam wiersze (grafomania poezji Sztybora), robiłem dziwne grafiki przy pomocy samej myszki, lub miksowania fraktali. Ogólny bajzel. Coś czego bym nie robił na oficjalnym swoim koncie.

A, byłbym zapomniał, napisałem tam też robota, który rozdawał 5 tysięcy komentarzy w jeden wieczór.

Po 2 latach postanowiłem wrócić do trollowania Digartu. Dlaczego? Bo serwis ten zaczyna mieć coraz mniej wspólnego ze sztuką, a gromadzić jakichś upośledzonych estetycznie ludzi nie mających gustu i wyczucia co jest ładne, a co nie. Nazwijmy ich Artystycznymi Dziećmi Onetu, bo ich przypływ na niegdyś wysoki (w uśrednieniu) poziomem Digart, przypisuje się właśnie od momentu gdy ITI przejęło serwis. Z czasem dochodzę do wniosku, że szukali po prostu źródła świeżego kontentu z ładnie sfotografowanymi gołymi dupami na stronę główną Onet.pl.

Tak czy owak przeciętne Artystyczne Dziecko Onetu, to dobry materiał na trolling. Ale, że i wśród tych dzieci mogą się zdarzyć jednostki bardziej rozgarnięte, należało być subtelnym i postawić sobie poprzeczkę nieco wyżej niż w przypadku regularnych ‘Internautów z grupy ITI’.

Rewelacja zapraszam do siebie

Wracając do maszyny sprzed 2 lat, czułem się jak stary wynalazca odkurzający jakieś dzieło z przeszłości rdzewiejące w garażu. Digart, ze swoim leciwym kodem, jest takim starym zakurzonym garażem. Uruchomienie maszyny nie było żadnym problemem. Wymagało tylko paru drobnych poprawek (przez te 2 lata Digart zmienił nieco formularz logowania).

Co robił ten skrypt? To proste. Wchodził na digarty z zakresu podanych numerów i dawał ‘Rewelację’ lub ‘Bardzo Dobre’ z komentarzem zachęcającym do odwiedzenia (lub nie) – czyli typowy komentarz z repertuaru Digartowiczów. Dla niepoznaki komentarzy było parędziesiąt rodzajów losowanych z puli. Bot właził w numery prac zaczynając gdzieś od 3-4 strony. Nie wchodził na zbyt świeże i zbyt stare digarty, by nie wzbudzać podejrzeń.

Repertuar komentarzy typowego Digartowicza jest standardowy:

'Rewelacja ;) Zapraszam do siebie.', 'Dooobre', 'hihi', 'Supcio', 'bardzo ładne', 'bardzo fajne. pozdrawiam :)', ':]', 'wow', 'elegancko', ':)', 'Nieźle wygląda', 'Spoko', 'Fajne', ':]', 'podoba mi się : )', 'Bardzo fajne', 'Pozdro', ': )', ':P', ': 0', 'Przykuło moją uwagę.', 'Coś w tym jest', 'Pozdrawiam!', ':-)', ':badteeth:', '*', 'Rew', 'Fajna pracka', 'Niezła pracka', 'Podoba mi się', 'Jest ok', ':>', ': >', 'dobre', 'Dobre jest', 'Całkiem całkiem', 'Jest na co popatrzeć', 'Bardzo dobre', 'dobre!', ':sloneczko:', 'heh', 'Cześć, fajne pracki. Pozdrawiam :)', 'Bardzo ładne', 'Ciekawe', 'Zapraszam :)', 'Po miniaturze widać że fajne', 'Czym robione?', '***', '++', '++++', '+', ':):)', ':D', 'Fajniuchne', 'hehe', 'super : )', ':- )', ':coolface:', 'dziś trafiam na same dobre pracki', 'Do dopracowania, ale dobre', 'Troszkę bym inaczej to zrobiła, ale i tak ładne', 'Bardzo fajne, mimo paru błędów', 'Super', 'Mega', 'Ekstra', 'O', 'luks', 'dobra robota', 'dobro', 'słit', 'szacun', 'nawet spoko : )', 'lubie to', 'sama nie wiem czemu, ale podoba mi sie to', 'Fajne, podoba mi sie'

Rise, my minions

Samo ocenianie to jeszcze nic ciekawego, robot musiał być artystą i robić swoje dzieła.

Tutaj skorzystałem z ciekawych skryptów Processing JS do tworzenia figur geometrycznych itp. Biblioteka o tyle fajna, że miała wbudowany antyaliasing i generowane grafiki nie dawały wrażenia toporności. Dalej już tylko zabawa z losowością i pętlami i robot tworzył pseudo-wektorowe grafiki przedstawiające jego kolegów – małe robociki.

Rys – Przykład wygenerowanych robocików

Palety kolorów pobierał z serwisów z paletami kolorów (kuler, colourlovers), gdzie tabuny ludzi wybierają i oceniają ładne zestawy. Dzieci Onetu lubią ładne kolory, bo sami nie umieją ich dobierać.

Robociki miały rożne wielkości, skrypt dopuszczał umieszczenie w grafice jednego-dwóch w odmiennych barwach – tak by nadać pracy… głębi? charakteru? nie wiem – czegoś.

Robot uploadował taką wygenerowaną przez siebie pracę raz dziennie. Działał automatycznie.
Oceniał prace innych także automatycznie. Jeden komentarz co 10 minut, pomijając nocne godziny 23:00-9:00 – by nie wzbudzać podejrzeń. Udawał, że śpi :)

Dopełnienie trollingu

Robot był kobietą. Niebrzydką z wyglądu ‘randomową’ polską laską z Internetów. I to na dodatek z Warszawy.

Robot w opisie profilu miał podany adres e-mail i zachęcał do współpracy w zakresie grafiki użytkowej (specjalizacja wektory). Oferował szybki czas realizacji (sic!) i takie tam.

Pod każdą pracą robot wrzucał opis “Illustrator” + czas wykonania pracy i uśmieszek.

Ludzie, co wy robicie?

Zapuszczony robot chodził przez 10 dni. Napisał przez ten czas 1069 komentarzy i dodał 10 prac. W tym 6 razy tę samą pracę, bo się zaciął (głupia maszyna!).  To trochę moja wina, bo zostawiłem go  na pastwę losu, żeby nie ingerować w to co się będzie działo. Odpowiedź Digartowiczów była, można powiedzieć, spodziewana:

Ludziom się podobały prace, nawet te wgrane 6 razy. Oto przykładowe komentarze:


I tak dalej.. (jeden z tych ludzi to moderator serwisu)

Zaintrygowała mnie za to wiadomość prywatna jaką robot otrzymał. Zakrawa bowiem o nihilizm egzystencjalny.

Zrobiło mi się autentycznie smutno.

Jeśli ktoś sobie chce popatrzeć robot do znalezienia TUTAJ.

Czas na refleksję…

Zastanawiam się co by było, gdyby robot chodził sam przez kilka miesięcy, gdyby był nieco doskonalszy i generował różne abstrakcyjne rzeczy i od czasu do czasu udzielał się losowym wpisem na forum. Mam wrażenie, że dałoby się dobrnąć do celu, jakim jest otrzymanie zlecenia na grafikę.

Robot ukazał słabość Digartu. Ukazał bezsens systemu oceniania prac (bezsens oceniania czegokolwiek w Internecie.) Tragedią jest, że dorośli ludzie bawią się w zbieranie punkcików i podbijanie procentów, wierząc że ich prace naprawdę komuś się podobają i że osławiony “słupek satysfakcji” coś wyraża. Tragedią jest skala ilości ludzi, którzy w serwisie się nie udzielają, ograniczając się jedynie do wymian ocen i uśmiechów i wrzucaniu zdjęć/rysunków których sami nie uważają za nic wartościowego (wspomniany nihilista). Czym oni różnią się od robota?

Chorobą Digartu jest powolne systematyczne zarzynanie community, przez forsowanie rozwiązań, które ludziom nie podeszły (system chatu klex, grupy). Przypomina to politykę Naszej Klasy, która dokładając ociężałe skrypty i wmawiając użytkownikom, że coś im jest potrzebne strzelała sobie w stopę. Użytkownicy Digartu nadal nie mają jak organizować konkursów w obrębie serwisu, nie mają możliwości sprzedaży wydruków swoich prac po ludzkich cenach, nie chcą organizować zlotów bo nie mają liderów/animatorów w swoich miastach, nie mają tablicy ogłoszeń (trzystuletni artserwis ma więcej ogłoszeń dla grafików) i tak dalej. Ale przecież użytkowników przybywa, klikają w reklamy i jest fajnie. Czy tego wymagamy od serwisu artystycznego?

Digart dogorywa i jeśli nie zacznie animować swojej społeczności, to taki robot będzie tam gwiazdą serwisu. Poważnie.

Smutno mi, bo zawdzięczam dużo Digartowi – jeśli chodzi o rozwój twórczy. Warto, by rozwijał kolejne pokolenia, a nie robił z nich robociki.

- Komentarze -

czacha

07.11.2011 / 16:12

Dobry patent :)
przepraszam, że pytam ale czy miałeś jakiś odzew od strony digartu?
Twój wpis jest dla mnie kolejnym potwierdzeniem że na internet powinny być testy jak na prawo jazdy – jak ktoś nie wie po co jest to szlaban (tzn chodzi mi o zjawisko które przedstawiłeś :) )

Pozdrawiam,
Czacha

Tomek Buszewski

07.11.2011 / 16:20

Hmph. Digart od dawna jest wesołym, na wpół zamkniętym, zbiorowiskiem ludzi, którzy dają sobie nawzajem rewelację. Ja tam naturalnie robię bucerę i komentarzy nie umieszczam. Pewnie dlatego pod najnowszą pracą (pierwszy wrzut od, like, roku?) mam chyba trzy wpisy.

Zresztą, świetnie to pokazałeś, wystarczy wrzucać byle gówno, ale dawać dobre, słodkie komentarze i oceny, żeby to samo otrzymać. Najlepszy przykład to ta pierwsza praca – spiłeś 100k komentów jako nowy user bez żadnego wsparcia w postaci znajomych, kolegów czy “wspułpracowników”.

karola

07.11.2011 / 19:51

Ciekawy pomysł i bardzo trafne wnioski. Przygnębiające wnioski.

Sama padłam ofiarą twojego szatańskiego robocika (a propos konkursu na pufę), ale profil od razu wydał mi się podejrzany i ograniczyłam się do neutralnego kwiatka na profilu, nie sądziłam jednak że to czyjaś, tfu, znanego autora psota.

To już nie jest serwis artystyczny. Wartościowi twórcy mają swoje konta na Digarcie, ale zewsząd następuje ogromny zalew Wiadomoczego. TWA istniało zawsze, ale teraz rozkwita. Coraz ciężej jest mi wracać do Digartu. Długi czas ograniczałam się tylko do prowadzenia DACAB (jedno z ostatnich przystani normalności i miejsc aktywności userów), od kiedy jednak oddałam pałeczkę, nic mnie tam nie trzyma. Szkoda, że wszystko poszło w tę stronę.

radekmichalowski

07.11.2011 / 22:54

ogrom miażdżącej racji

Radek

16.11.2011 / 17:18

Generalnie to co zrobiles stalo sie przyczynkiem do bardzo burzliwych dyskusji posrod ludzi, co jest twoim wielkim sukcesem, i zdecydowanie ci gratuluje.
Ale jest wiele punktow o ktorych mowisz z ktorymi nie moge sie zgodzic, wrecz niektorzy mogliby sie obrazic.
Zdajesz sie patrzec wylacznie z punktu widzenia wlasnego nosa, i nie widzisz szerszego aspektu twojego performance’u. Bo to o czym piszesz jasno dowodzi temu co od zawsze jest jasne w kazdej spolecznosci w kontekscie miejsc w ktorych one przebywaja.
Wiesz o co chodzi?
Stary juz jestes, osiagnales pewien uberpoziom ktoremu niewiele osob potrafi dorownac. Ty sam nie masz juz do kogo rownac wiec wydzodziz z zalozenia ze wokol sama hujnia i pokrzywy, ze ludzie nie maja talentu i generalnie nie dorastaja ci do pięt.
Postaw siebie pare lat wstecz?
Zastanow sie co ci dal ten serwis.
Kim bylbys gdyby nie ten serwis
Jakze twoj swiat moglby byc ubozszy gdyby nie ludzie ktorych tam poznales.
Nie poznalbys moze swojej Babeczki.

Pozwol innym ludziom cieszyc sie z tego gdzie sa. Twoj performance moglbys przeprowadzic w dowolnym serwisie spolecznosciowym i wnioski do jakich doszedles byly by te same.
Think about it.

graffus

18.11.2011 / 19:16

Twój eksperymenty pokazuje, że, w stosownych okolicznościach, dobrze napisany bot może zostać uznanym artystą, którego prace nie tylko będą się podobały klikaczom, ale ma także szanse je sprzedawać za dobrą cenę.

Jeśli więc miałbym szukać w artykule drugiego dna, to jest to konstatacja, że ludziom podobają się diametralnie inne niż Tobie rzeczy, i w takim miejscu jak digart, nie wstydzą się do tego przyznać.
Każdy może oceniać a jednocześnie każdy, przez łatwy dostęp do narzędzi, może zostać artystą. Czy przez duże A… to już kwestia do dyskusji.

Jeśli chodzi zaś o sam serwis.
Gdy pominiesz forum, gdy przestaniesz patrzeć na komentarze, to okaże się kopalnią ciekawych rzeczy, które można spróbować pokazać w nieco lepszy sposób, klarowniej i indywidualnie.

CZ

20.11.2011 / 20:33

Wyjście przez sklep z digartami :}

mazz

29.11.2011 / 00:10

napisz teraz bota który będzie wystawiał obiektywne oceny ;) (przeważnie negatywne)

użytkownicy zajada, zbluzgają, wyśmieją, takiego w komentarzach

tyiga

10.12.2011 / 00:25

Kurde, nie wiedzialam, ze jest az tak zle. Sama bylam na digarcie x lat temu i zrezygnowalam przez chamstwo i nasza-klasowosc spoleczenstwa digartowego. Wole devianta, chociaz tam zaczelo sie dziac dokladnie to samo. Wannabe. I jakie jest rozwiazanie? Chyba nie ma zadnego procz – maluj, fotografuj i miej wszystko w de.

Zychu

10.12.2011 / 09:40

Rewelacja ;) Zapraszam do siebie.

mom

23.12.2011 / 01:05

Uważam, że można by się zacząć martwić dopiero wtedy, gdyby bota zrobiono tam modem. Akcję uważam tak czy siak za przednią, bardzo mi się podoba, zapraszam do siebie.
Pozdrowienia tito dla babeczki tak btw. Szacun.

antydigart

17.01.2012 / 14:03

Brawo!!! Wreszcie ktoś ukazał całą prawdę o tym syfie jakim stał się digart.

Kroliczek007

30.05.2012 / 17:14

HE HE HE! Szkoda że żadna z wypasnych kompozycji robotowych nie została mianowana DD, oczywiście przez któregoś z otrzaskanych max sztuką moderatorów. Tożby dopiero było!

tzi

23.04.2014 / 10:35

ot i mamy przyczynę do fobii antyrenderowej , jaką rozpętali szmaciarze [malarze “tradycyjni’] , która skutkowała wypchnięciem poza digart kilkorga najzdolniejszych “cyfrowców” i napędziła kariery różnym krzysiom piersieniom , karolkom , radkom żalom , ciemnym bratom i stepom mongolii .

coś 2 lata temu mówiłem , że popadniecie w obłęd .
teraz prędko nie wydostaniecie się z bagna , jakie wam własna ignorancja i zadufanie we własne “znawstwo” zgotowały . ari vederci , roma – sarcoma ! :]

uncle spam

23.04.2014 / 11:20

można by wiele napisać o patologii digartu , o jego rozwoju w stronę na poły surrealistycznej , na poły pornograficznej szmiry [takiego stężenia kiczowatości , jak na obecnym digart.pl nie widziałem nigdzie , poza trzema portalami artysta.pl , arte.pl i talent.pl , specjalizującymi się w malarstwie typu “wczesny hitler” /takie określenie ukuli bokehowcy i nim się posłużę – każdy zorientowany w temacie ”plastyka polska a.d. 2014″ orientuje się , o co chodzi – sielskie portrety , martwe natury , obrazy o treści religijnej i pseudoreligijnej , landszafciki , czy modny ostatnio impresjonizm – figuralny , a także abstrakcyjny [do “renesansu” tego ostatniego także się nieco przyczyniłem , ale w wersji elektronicznej , czym ściagnąłem na siebie “słuszny gniew” “prawdziwych” pacykarzy – o pardon – malarzy – ] – tylko po co ? watpię , czy proces degeneracji tego bądż co bądż potrzebnego portalu można jeszcze powstrzymać , tym bardziej ,że nie jest to zjawisko odosobnione , a część kryzysu sztuki as a whole , który z kolei jest jednym z przejawów ogólnoświatowego kryzysu cywilizacyjnego . co tu więcej powiedzieć ? nie chce mi się już chcieć , misie . szkoda słów i czasu .

- Dodaj komentarz -

/ wymagany /
/ wymagany, nie będzie publikowany /