Wielki test cienkopisów

Wielki test cienkopisów

Od czasów, gdy na polskim rynku była posucha z dostępem do lepszych cienkopisów minęło już trochę czasu. Wypadało więc, by ktoś rysujący podsumował i deczko zrecenzował kilkanaście dostępnych produktów tego typu.

Zarezerwowałem trochę czasu i pieniędzy, by nakupować tego badziewia z różnych hurtowni w Polsce plus to co trafiłem w sklepach i kioskach.

Jak testowałem? Każdym z cienkopisów starałem się wykonać line-art do prostego rysunku, zwracając uwagę na to jak się nim rysuje, jak szybko wchłania się w kartkę i jak reaguje na późniejsze ścieranie szkicu gumką. Na koniec na każdym z nich przeprowadziłem test wody. Testy wykonałem na zwykłym papierze ksero normalnej jakości – 80g/m2. Gumka użyta w teście to standardowa gumka polymerowa Pentel. Z góry przepraszam za żółtawe zdjęcia – miałem lipne światło z lampki biurkowej.

Zatem startujemy…

Testowane cienkopisy

Copic Multiliner SP

Copic to firma dość prestiżowa w branży rysunkowej. Każdy (rysownik) zna mazaki Copica dla profesjonalistów, oferujące możliwości zbliżone do farb, ale z dużo intensywniejszymi kolorami. Jak jest z cienkopisem Copica?
Może zacznę od ceny – 29,01zł w oficjalnym sklepie Copica (nigdzie indziej nie znalazłem). Tak, mogli sobie ten grosz darować. To dużo jak na cienkopis, choć rekompensować ma to ponoć możliwość ponownego napełniania. Z pewnością jak mi się skończy, to zaciekawię się tematem, jednak do tego czasu mogę niechcący go zniszczyć/zgubić/uszkodzić – więc cenowo Copic wyszedł na minus. Tym bardziej, że nie oferuje żadnych rewolucji, a pochłonął z wysyłką pół budżetu całego tego testu. Choć z drugiej strony wykonanie – super-solidne, metalowe. Jedyny ‘metalowy’ cienkopis w teście.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine1.jpg

Cienkopisem rysuje się gładko, ma jednak tendencję do zmiany grubości kreski przy małych zmianach kąta nachylenia. Nie plami. Zostawiony otwartym nie przysycha zbyt szybko. Odporność na ścieralność gumką – bardzo dobra. Stopień czerni – bardzo dobry. Nadaje się więc do pracy przy komiksach. Zwłaszcza, gdy papier będzie nieco lepszy. Bardzo dobrze leży w dłoni.

Odporność na wodę: Celująca.

Ocena: Bardzo dobra

Cena: 29,01 zł

Cena/Jakość: Dostateczna

Edding 89 Office Liner EF

Ten wyglądający jak ubrany w więzienną piżamę cienkopis, po nazwie “Office” wnioskując, nie zapowiada się na profesjonalistę. Pierwsze słabe wrażenie: zsuwająca się skuwka. Trzeba uważać, by nie spadła ot tak sama z siebie, gdy cienkopis rzuci się gdzieś w odmęty szuflady, bo marny jego los. Producent anonimowy, słowo “Germany” jeszcze daje jakąś nadzieję, ale po pierwszym kontakcie z kartką wychodzi z niego chińszczyzna, a nie Niemcy.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine2.jpg

Na początku trzeba było ten cienkopis rozpisać, bo przysechł. Prawdopodobnie to ta nieszczelna skuwka. Co tu dużo mówić – produkt beznadziejny. Przy odrobinę szybszym rysowaniu szurał i nie dawał tyle tuszu ile potrzeba, podobnie przy przechyleniach. Produkt raczej nie nadaje się do rysowania. Szczerze mówiąc, nie nadaje się nawet do zastosowań biurowych, gdzie trzeba szybko notować rzeczy. Tendencja do przysychania dyskwalifikuje go w całości. Poza tym cały czas ma się wrażenie, że stawia jakiś opór. Odporność na ścieralność: nie najgorsza.

Odporność na wodę:  Średnio

Ocena: Dopuszczalna (w ostateczności)

Cena: 1,68 zł

Cena/Jakość: Dostateczna

Faber-Castell Ecco Pigment

Tym razem cienkopis do zastosowań rysunkowych. Zwierzę się, że używałem tego takowego przez 2 lata – wspominam to różnie. Produkt myśli niemieckiej – charakterystyczna szara obudowa (włącznie ze skuwką) i miły w dotyku ‘szorstkawy’ plastik przy uchwycie, to z pewnością zalety tego cienkopisu. Jednak wielu rysowników wypowiadało się negatywnie na temat jakości jego tuszu. Sprawdźmy więc jak to jest.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine3.jpg

Cienkopis jeździ przyjemnie po kartce, trzymając cały czas odpowiednią grubość kreski. Można powiedzieć, że niemiecka precyzja. Wszystko by było cudownie, gdyby – faktycznie – nie jakość tuszu. Ecco Pigment nie jest czarny tak jak powinien. Ponadto ściera się razem ze szkicem – to bardzo duża wada. W moim przypadku nie boli tak bardzo, bo posługuję się rozmiarem 0.5mm, ale przy cieńszych liniach rysunek może się poważnie zniszczyć przed skanowaniem. Zmarnowany potencjał, bo cienkopisem bardzo fajnie się rysuje, gdyby tylko pigment był nieco lepszy…

Odporność na wodę: Dobra, ale mogła by być lepsza.

Ocena: Dostateczna plus

Cena: 7,60 zł

Cena/Jakość: Dopuszczalna

Fineliner 903

Ten cienkopis od razu wygląda na tandetę. Plastik z którego go zrobiono przypomina spody od ruskich resoraków. Skuwka sama zlatuje (to chyba kolega z celi “niemieckiego więźnia” Eddinga). Nawet napis na nim się wyciera. Przyznam się że w szufladzie mu ta pieprzona skuwka spadła i przysechł. Minuta reanimacji i zaczął znowu pisać – z marnym skutkiem..

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine4.jpg

Tragedia. Specjalnie na potrzeby tego cienkopisu użyłem mniejszego rysunku żeby nie zmarnować szkicu. Po pierwsze nie jest czarny tylko bardzo ciemno-niebieski, po drugie dałem mu 5 minut na przyschnięcie do kartki, a i tak przy ścieraniu się rozmazał. Produkt nie nadaje się do rysowania. Do pisania też nie. Żenada – najlepiej wyrzucić.

Odporność na wodę: BRAK

Ocena: Niedostateczna

Cena: Nie pamiętam – nieważne!

Cena/Jakość: Brak kryteriów

Pilot Frixion

Teraz produkt nietypowy. Okraszony gimnazjalnym tribalem niby-cienkopis z wbudowaną gumką z tyłu “remove by friction”, czyli usuń przez tarcie. Genialne! NOT!

Rysunek testowy:

Nie ma.  Czemu? Ten pseudo-cienkopis nie pisze! Wypluwa z siebie jakąś szarą maź w formie dwóch kresek po czym przerywa i umiera. Wbudowana gumka zdaje się ścierać ten szlam doskonale. Zwykła gumka go nie rozmazuje, ale tu ciekawostka – po wytarciu zwykłą gumką wbudowana przestaje działać. Magia!

Nie wiem kto nazwał to cienkopisem w jakimś sklepie – należy mu się nagana. To jakiś długopis, w dodatku niepiszący.

Odporność na wodę: woda szlamu zbytnio nie rusza

Ocena: Dyskwalifikacja

Cena: 9 zł za 5 sztuk, czyli 1,80 zł

Cena/Jakość: Niedostateczny

Idest

Ten minimalistyczny design (na obudowie występuje tylko napis IDEST) urzeka. Produkt ma też niespotykaną długość. To najdłuższy cienkopis w teście. Przy tym niebywale lekki. Plastik podobny jak w przypadku Finelinera 903 – tandeta made in CCCP. Ale środek – stanowczo lepszy.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine5.jpg

Cienkopis prowadzi się szybko i łatwo, powiedziałbym nawet, że za szybko. Jest tak lekki, że nie wybacza żadnego błędu i potrząśnięcia ręką. Trzeba wykazać się uber-precyzją i nie pić kawy/energetyków przed tuszowaniem. Ja miałem odrobinę trudności z utrzymaniem się w szkicu. Linie same w sobie są równe, czerń całkiem niezła, miejscami tylko zbyt licha, ale to chyba charakterystyczne dla cienkopisów gdzie występują modele w innych kolorach. Mimo wszystko jestem zdziwiony – to całkiem dobry produkt. Aha, mam tylko wrażenie, że tusz ubywa z niego w bardzo szybkim tempie i długo nie pożyje, ale przy tej cenie to akceptowalne.

Odporność na wodę: Beznadziejna.

Ocena: Dostateczna

Cena:  1,33 zł

Cena/Jakość: Dobra

Flair Papermate

Nietypowy ‘jajowaty’ kształt charakterystyczny raczej dla mazaków, potężna – najdłuższa w teście skuwka i dwa serduszka w logo dają nadzieję, że może to być przyzwoity produkt wykonany z sercem, a nawet dwoma.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine6.jpg

Cienkopis jeździ całkiem sprawnie, choć ma się wrażenie ‘mazakowatości’ czyli tak miejscami szurnie, zatrzyma się na chwilę stawiając większy opór – jak w przypadku mazaków z alkoholem. Mam wrażenie że jest nieco za lekki, bo miałem podobne trudności jak przy Ideście z kontrolą linii. Czerń bardzo poprawna. Wpływ ścierania gumką – praktycznie żaden. Produkt solidny za niewielką cenę. Chociaż troszkę za lekki.

Odporność na wodę: Nope

Ocena: Dostateczna

Cena:  3,46 zł

Cena/Jakość: Dostateczna

Pilot Hi-tecpoint V5 RT

Budowa i nazwa jak w przypadku wyścigowych maszyn, spodziewać się można dużej szybkości i precyzji w jeździe po kartce. Aczkolwiek Pilot do tej pory nie zapracował ze swoimi produktami na mój szacunek.  Dodam, że nie jest to raczej cienkopis, a pióro kulkowe (stąd brak skuwki i obecność pstryczka), aczkolwiek producent nazwał ten model “pierwszym automatycznym cienkopisem”.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine7.jpg

Hi-tecpoint oferuje bardzo dobrą czerń jak na pióro kulkowe. Może to faktycznie nie kulka? Efekt na kartce przypomina pracę cienkopisem. Daje też szybkość korzystania i pracę we wszystkich kierunkach bez zgrzytów. Ścieralność – prawie żadna. Nie rozmazuje się jak typowe kulkowe długopisy. Wrażenie jak najbardziej pozytywne, wydaje mi się, że nadaje się do pracy ‘polowej’ przez swoje długopiso-podobieństwo. Do profesjonalnego tuszowania raczej nie znajdzie zastosowania – jest zbyt ‘żwawy’.

Odporność na wodę: O dziwo, całkiem ok.

Ocena: Dostateczny

Cena:  13,44 zł za 10 sztuk, czyli 1,34zł

Cena/Jakość: Dobra

Rotring Tikky Graphic

Cienkopis o specyficznej, kupowatej barwie z czerwonym paseczkiem i ze skuwką kryjącą przeźrocza z podglądem na tusz. Rotring to 84-letnia tradycja w przeciekaniu na ręce i zalewaniu rysunków, ale wciąż tradycja.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine8.jpg

Pierwsze wrażenie to obcowanie z profesjonalnym kreślarskim narzędziem. Cały ten oldskulowy wygląd dodaje pewności siebie. A zaraz potem rzuca tę pewność na ostrą próbę. Ten cienkopis wali tuszem w kartkę jak szalony. Wszelkie dane podane na obudowie są mylące – 0.3mm ma rzeczywistą grubość 0.5mm. Nie ma z nim żartów. Chwila przestoju, zawahania i masz grubą czarną plamę – a czerń ma świetną.  To nie jest narzędzie dla niepewnych rączek.

Podczas testu mi nie przeciekł, ale faktem jest, że zdarza mu się to od czasu do czasu (miałem taki przypadek w przeszłości). Oryginalna technologia z przeźroczystym pojemniczkiem rotringa nie przewiduje zmian temperatur między chłodem piwnicy rysownika, a ciepłem jego spoconych dłoni – stąd wycieki. W dodatku ten pojemniczek jest niewygodny w trzymaniu ze względu na dziwną fakturę – ma się wrażenie ‘tłustości’.

Odporność na wodę: Bardzo dobra

Ocena: Dobra

Cena:  6,90 zł

Cena/Jakość: Dobra

Rystor – Technic (Cienkopis Kreślarski)

Rystor to polska firma produkująca artykuły kreślarskie od 1968 roku. Jak widać powyżej Rystory są dwa. Jeden ma skuwkę z plastikową zaczepką a drugi z metalową, obie z fajną fakturką. Różnią się też kolorem mocowania końcówki. Czy różnią się także jakością kreślenia? Już sprawdzam.

PS. W teście pojawi się też trzeci Rystor, ale już nie “kreślarski”. Ale o tym później.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine9.jpg

Poza wyglądem cienkopisy te nie różnią się jednak niczym. W ręce trzyma się je tak samo pewnie – są dosyć ciężkie, a całość sprawia wrażenie grubego plastiku. Oba rysują przyzwoicie, dobrą czernią i równą kreską. Oba mają też te samą wadę – za wolno dosychają. Tak więc podczas tuszowania jak wam się zdarzy przesunąć rękę po kartce spodziewajcie się smug (jak na obrazku wyżej). Odporność na ścieranie: bardzo dobra. Jak na polski produkt – nie ma się czego wstydzić: naprawdę solidny cienkopis.

Odporność na wodę: Dobra, ale mogła by być lepsza

Ocena: Dobra plus

Cena:  4,53 zł

Cena/Jakość: Dobra

Rystor – Cienkopis

Wcześniej mieliśmy profesjonalne narzędzia kreślarskie od polskiej firmy Rystor, a teraz rzut oka na bardziej ‘casualowy’ produkt tej firmy ochrzczony odkrywczą nazwą Cienkopis.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine10.jpg

Rysuje się nie najgorzej. Czerń jest bardzo dobra, linie równe. Jedyną wadą jest ‘szorstkość’, cienkopis stawia duży opór wobec papieru co tuszowanie większych rysunków może uczynić męczącym dla ręki. Co ciekawe nie występuje niedosychanie znane w kreślarskich Rystorach. Wrażenia jak najbardziej pozytywne, spodziewałem się gorszej jakości, tymczasem zostałem mile zaskoczony.

Odporność na wodę: BRAK

Ocena: Dostateczna

Cena:  1,66 zł

Cena/Jakość: Dobra

Sharpie Pen – Fine Point

W zeszłym roku miałem okazję rysować w warszawskim salonie Cropp na koszulkach produktami firmy Sharpie. Pamiątka po tamtych akcjach, to właśnie ten cienkopis. Nie widziałem go w polskich sklepach. Flagowymi produktami tej amerykańskiej firmy są raczej markery (w USA słowo sharpie oznacza marker, jak u nas adidasy buty sportowe), ale wypada przetestować ich cienkopisy.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine11.jpg

Pierwsza rzecz – skuwka wypina się cholernie ciężko, więc jakbyście chcieli tym cienkopisem spisać testament przed śmiercią – nie polecam. Co do rysowania – jest super. Idealna szorstkość, dobra waga, linia równiusieńka, czerń czarna, choć trochę blaknie pod wpływem ścierania. Produkt naprawdę bardzo dobry. Nie wiem gdzie go można kupić – Empik?

Odporność na wodę: Słabo


Ocena: Dobra

Cena:  ok 4,80 USD za 2-pak na amazon.com czyli blisko 8,00 zł za sztukę

Cena/Jakość: Dostateczna

Snowman – Drawing Pen

Pierwszy produkt japońskiego pochodzenia w tym teście. Dość znana marka w środowisku komiksowym, a słowo “drawing” na obudowie mówi wiele o przeznaczeniu tego cienkopisu.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine12.jpg

Rysowanie podobnie wygodne jak w przypadku Faber Castella, może tylko uchwyt mniej przyjemny w dotyku. Linia w miarę pewna, a czerń czarna. Ścieralność pod wpływem gumki – niezauważalna. Jedyna wada Snowmanów to ich końcówki. Swego czasu używałem sporo tych cienkopisów, ale w każdym działy się dziwne rzeczy z końcówkami – albo pękały albo się ścierały. Generalnie solidny, dobry cienkopis kreślarski, ale radzę uważać na kruchą końcówkę – np nie jeździć nią wzdłuż metalowych linijek itp.

Odporność na wodę: Taka sobie

Ocena: Dobra

Cena: 5,50 zł

Cena/Jakość: Dobra

Stabilo Point 88

Empikowy klasyk i przekleństwo w jednym. Szeroko dostępny produkt, w gamie pierdyliarda kolorów. Ale mnie obchodzi tylko ten czarny. Miałem okazję używać go w liceum, rysując głupoty po zeszytach, ale czy teraz się nadaje do poważniejszej pracy?

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine13.jpg

Bardzo sztywny cienkopis, może przez to, że czarna końcówka wystaje dość daleko.  Skutkiem jest wrażenie dużej szorstkości, co widać też w kresce. Nie należy też do najwygodniejszych w trzymaniu, zdecydowanie wolę okrągły kształt niż jakieś heksagonalne wymysły. Czerń jest dobra, odporność na ścieralność także. Jedyny zgrzyt – Stabilo nie kryje dobrze ołówka. Czerń w miejscach, gdzie pod spodem był szkic jest gorsza od czerni, gdzie szkicu nie było. Uwaga – przebija przez kartki.

Odporność na wodę: Do dupy

Ocena: Dostateczna

Cena: 2,69 zł

Cena/Jakość: Dostateczna

Staedtler Triplus Fineliner

Nawet nie umiem wymówić nazwy tego niemieckiego ciekopisu, ale firmę powinien kojarzyć każdy bywalec dużych marketów, bo tam produkty Steadtlera dominują.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine14.jpg

Pierwsze wrażenie – nietypowy kształt. Przekrój tego cienkopisu nie jest kwadratem ani kołem, jest jakimś trójkątem z zaokrąglonymi brzegami. W połączeniu z jego śliską fakturą daje narzędzie trudne do utrzymania w ręku.

Co do samego rysowania – produkt podobny do cienkopisu Idest, ale bardziej szorstki. Czerń – ok. Odporność na ścieranie – ok. Tylko to ciągłe wrażenie chińskiej tandety przez najgorszą obudowę w teście.

Odporność na wodę: BRAK

Ocena: Dopuszczalna

Cena: 3.10 zł

Cena/Jakość: Dopuszczalna

UNI-pin 200

Drugi Japończyk w teście. Cienkopis z charakterystyczną skuwką z szybką i napisem JAPAN, posiada wygodną szorstkawą fakturę plastiku. Narzędzie znane przez komiksiarzy, o czym świadczył niegdyś pamiętny slogan na plakacie firmy – “UNI TYM PISZĄ”.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine15.jpg

Od razu wiadomo, że ma się do czynienia z narzędziem precyzyjnym – stopień nacisku ma duży wpływ na grubość kreski.  Generalnie nie ma się do czego przyczepić. Jeździ płynnie, ścieralność od gumki ma niewielką (ale mogłaby być mniejsza), błyskawicznie wsiąka w papier. Jedyną wadą może być miejsce gdzie się go trzyma – akurat występuje tam zagięcie plastiku, co przy dłuższej pracy skutkuje odgnieceniami na palcach. Produkt bardzo solidny.

Odporność na wodę: Bardzo dobra

Ocena: Bardzo dobra

Cena:  8.50 zł

Cena/Jakość: Dobra

Donau D-plus

Na pierwszy rzut oka niemiecka podróba niemieckiego Stabilo. Na drugi rzut oka Donau jest nieco krótszy od pierwowzoru – tak z 2mm. Na trzeci rzut oka… a czekaj nie mam trzeciego. Ten cienkopis ma jakichś fanów: ktoś dał mu na Opineo “Wady: brak”. Chciałoby się powiedzieć “Donau pls”.

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine16.jpg

W rysowaniu też podróba Stabilo. Wielkiej różnicy między tymi cienkopisami nie ma. Czerń – ok,  odporność na ścieranie – ok. Ten sam motyw z ołówkiem co Stabilo. Przebija przez kartkę tak samo jak Stabilo. Po co Niemcy kopiują innych Niemców? Może Donau to odpowiedź NRD na RFN-owski Stabilo? Kto ich tam wie…

Ciekawostka – znalazłem gdzieś jeszcze podróbę Donau-a, ale nie ma na nim żadnych napisów, więc nie dodałem go do testu, bo nie wiem co to jest.

Odporność na wodę: Lepsza od Stabilo!! (choć nadal kiepska)

Ocena: Dobra z minusem

Cena: 1,49 zł

Cena/Jakość: Dostateczna

Sakura Pigma Micron

Trzeci cienkopis z Japonii, charakteryzujący się kolorem kości słoniowej. Używany przez profesjonalistów na całym świecie. Czy słusznie?

Rysunek testowy: http://rysownik.com/pub/skany/fine17.jpg

Drugi cienkopis w teście którego nie poleciłbym nikomu do spisywania testamentu, otwarcie go jest uciążliwe – wszystko przez śliską powierzchnię. Samo rysowanie jest przyzwoite. Prócz delikatnego wrażenia szorstkości w kresce nie można się do niczego przyczepić, no może kolejny raz do tej śliskiej obudowy niezbyt przyjemnie leżącej w dłoni. Czerń – super, ścieralność – brak.

Odporność na wodę: Bardzo dobra

Ocena: Bardzo dobra

Cena: 6,20 zł

Cena/Jakość: Dobra

BlackLine Fine

Czarny cienias – tak można opisać z wyglądu ten skromny cienkopis zdobyty gdzieś w Carrefourze razem z trzema innymi.

Rysunek testowy:

Niestety brak. Od momentu zakupu przeleżał w szufladzie trochę czasu. Gdy chciałem go przetestować okazał się wyschnięty. Tragiczna skuwka sama praktycznie zlatuje z tego cienkopisu. Mimo reanimacji nie dał rady. Pozostało mi jedynie zdyskwalifikować tego zawodnika z powodu FATALNEJ SKUWKI. Nie kupować bo szkoda pieniędzy.

Odporność na wodę: Nawet ok, biorąc pod uwagę fakt, że ledwo coś udało się nim na kartce narysować.

Ocena: Dyskwalifikacja

Cena: 3zł za 4 czyli 0,75 zł

Cena/Jakość: Nie istnieje

Podsumowanie

Powyższy test na pewno nie objął wszystkich dostępnych cienkopisów na polskim rynku, nie sprawdził on też ważnego aspektu jakim jest szybkość zużywania się tj. ścieralność końcówki czy pojemność tuszu. To wymaga czasu, a raczej nie dałbym rady walczyć z takim Eddingiem miesiącami, by sprawdzić jego wytrzymałość…

Mam nadzieję jednak, że test niezdecydowanym, początkującym trochę rozjaśnił kwestię wyboru narzędzi, a wojny między fanami Faber-Castellów a fanami Uni-pinów dobiegną końca : )

- Komentarze -

SStefania

10.09.2012 / 09:14

Japonia strong! Używam Unipina i Sakury (polecono mi je kiedyś jako wodoodporne) i miło jest przeczytać, że niczego lepszego już raczej nie dostanę. Bardzo fajny, porządny test, będę go polecać niezdecydowanym ludziom. I zachowam jako potwierdzenie, że moje weeaboocienkopisy są dobre :)

sambor

10.09.2012 / 09:21

Bardzo dobry test i wielce użyteczny.

hagarek

10.09.2012 / 15:32

Świetny test. Dużo materiału porównawczego;) Ja póki co najmniej zawiodłem się na Unipinach.
p.s. Copic (.Too) to chyba też Japończyk.

titos2k ***

10.09.2012 / 15:46

fakt

karola

10.09.2012 / 16:02

Dobry test, uczciwie podszedłeś do sprawy. Potrafisz ciekawie pisać – niby tylko test cienkopisów, a przeczytałam od deski do deski.

Jarek Obważanek

20.09.2012 / 21:59

Copic dostępny jest tylko na stronie copic.pl bo Estede jest jego wyłącznym importerem. Być może tylko dlatego, że produkt jest zbyt niszowy, by miał się nim zainteresować ktoś inny. ;)

adler

28.09.2012 / 08:08

fajny test. jak nie zasuwam na tablecie to używam tylko uni pinów. kiedyś miałem kilka faber casteli ale mnie zawiodły- właśnie ten problem ze ścieraniem.
pewne znaczenie ma jakiego się używa ołówka do szkicu- miękki nie robi rowów w kartce, łatwiej się nim rysuje i łatwiej ściera. też używam tej gumki:]

Markotny

23.10.2012 / 11:25

Super artykuł. Dość przydatny. Osobiście okres testowania sprzętów mam dawno za sobą.
Znalazłem cienkopisy które spełniają moje wymagania. Przystępna cena, dobra jakość i koniecznie wodoodporność bo lubię mieszać cienkopisy z akwarelą.
Mój faworyt: Rystor Technic – wymieniony zresztą w teście. Polska firma, cienkopis faktycznie tani i solidnie wykonany. Dość żywotny. Końcówka 0,1 nie pada tak często jak u innych producentów. To że powoli wsiąka tusz to nie stwierdziłem. Może kwestia papieru lub techniki rysowania. Co ciekawe ostatnio pojawił się w róznych kolorach tuszu.

Markotny

30.11.2012 / 08:22

To jeszcze raz ja, w poprzednim komencie piałem z zachwytu nad cienkopisami Rystor wspominając także o jego różnokolorowych odmianach . Pozwoliłem sobie zakupić parę sztuk i przetestować.I tak jak czarne są w porządku to różnokolorowe są do dupy. Chodzi mi głównie o wodoodporność wymienionych a raczej jego totalny brak. Przy byle zawilgoceniu się cholernie rozlewają po kartce. Sorry ale dla mnie to nie do przyjęcia.
Przestrzegam.

titos2k ***

30.11.2012 / 08:50

Ostatnio przeglądałem wkłady do COPIC-a i jest spory wybór kolorów. Każdy wkład to 10zł.

Tomek

25.12.2012 / 10:04

Ja też używam Rystorów, trzeba wspierać polski produkt, zwłaszcza że jest całkiem dobry :)

Hosio

09.01.2013 / 13:40

Istniałaby możliwość aby dorzucić do tego testu jak się poszczególne ciękopisy zachowują pod wpływem alkoholu? Ma to bardzo duży wpływ przy rysowaniu markerami (typu copic, letraset, touch ect). Szukam od długiego czasu ciękopisów których by alkohol nie rozpuszczał i póki co jedyne ciękopisy które się nie rozpuszczają to Copic’owe a z nimi ciężko o dostępność…

titos2k ***

09.01.2013 / 13:51

Mogę ci przetestować jakiś konkretny jak chcesz.

kairek

09.01.2013 / 20:01

Jedyne czego brakuje do pełnej informacji to dostępna gama średnicy cienkopisów. Osobiście korzystam ze średnicy poniżej 0.3, a zdaje mi się, że wszystkie przedstawione mają 0.5 ?

titos2k ***

09.01.2013 / 20:31

około. W przedziale 0.3-0.5. Nie każdy był dostępny w 0.5

pavloo88

28.05.2013 / 22:18

Bardzo fajny test :) Ciekawie się go czytało :) Ja jestem fanem i zwolennikiem snowman (licząc po cichu że w końcu poprawią uchwyt :) )aczkolwiek wypadało by spróbować rystara, przymierzałem się od dłuższego czasu ale nie byłem przekonany, zachęciłeś mnie i muszę je wypróbować :)

unicatella

12.07.2013 / 13:36

że też nie trafiłam na ten test wcześniej, kupiłam niemalże wszystkie cienkopisy na jakie natrafiłam, w końcu poprzestałam na Copicu choć drogi jak cholera i posiłkuję się Sakurą – choć ten niestety na powiechchniach na jakich rysuje niestety się rozmazuje, na szczęscie pod wpływem nakładanego lakieru nie rozpływa się :)

świetny test i wielce przydatny

Swirley

13.07.2013 / 23:06

Brakuje tu Standardgraphu, który jest moim ulubieńcem. Faber-castelle zawsze mi się ścierają/wciskają a Uni-piny bardzo szybko się kończą. Bezimienna podróbka podróbki Stabilo może być produktem Biedronki.

Martiza

11.08.2013 / 15:58

Idealnie. Próbowałam wielu cienkopisów i długopisów. Wniosek – bardzo ciężko o taki, który nie rozmazywałby się pod wpływem wody i był przy tym intensywnie czarny. Jasnym jest też, że osoba początkująca nie kupi tego typu materiałów z wyższej półki, dlatego ten teścik jest taki przydatny. Wreszcie trafiłam na konkretne informacje. Dobrze piszesz.

Małagonia

15.09.2013 / 00:56

Z przyjemnością przeczytałam test, ale nie ukrywam, że poczułam się nieco rozczarowana. Porównano produkty zarówno profesjonalne jak i typowo szkolne. Takimi są Donau, Stabilo, Rystor, czy np. Triplus firmy Staedtler, zawiera atrament na bazie wody i jest produktem ZMYWALNYM, jeżeli już to należało w to miejsce przetestować serię Staedtler Lumocolor (313, 314, 317 i 318, grubości od 0,4mm do 2,5mm), ewentualnie Staedtler Mars Professional – linię dla profesjonalistów! Wtedy rzeczywiście wyniki byłyby bardziej wiarygodne. Oprócz tego produkty marki Staedtler nie są w Polsce dostępne w ŻADNEJ sieci supermarketów poza kilkoma Leclercami (pojedyncze indeksy), ja kupuję je w Empiku, ale tam również nie ma niestety serii dla profesjonalistów, pozostają sklepy internetowe, jeżeli nie udaje mi się zdobyć artykułów Staedtler Professional używam Sakury i Uni-Pina.

Karolina

27.09.2013 / 13:39

Dystrybucją firmy Sharpie zajmuje się praktycznie każda firma dostarczająca materiały do biur, czyli Lyreco, Partner XXI, Office Media, Ofix, itp. Oni mają dostęp do bezpośredniego dystrybutora – radzę popytać znajomych pracujących w biurach.

Wymawia się “sztadler” – obok Rotringa i Rystora, producent najlepszych rapitografów (w każdym razie – najdroższych).

titos2k ***

07.12.2013 / 11:44

Ostatnio trafiłem na ciekopisy z Czech firmy Centropen (LINER 4621F i LINER 4611F). Produkty z wyglądu semi-profesjonalne.

Oba niestety mimo solidnej budowy bardzo słabiutkie.
Czerń zielonkawa i zbyt wolne wysychanie tuszu.

Alex

09.12.2013 / 11:30

Fajny test, duża próba i brawa za realizację. Potwierdzam jako praktyk wnioski – UniPin i polskie Rystory najlepsze, choć czasami jakiś no-name produkt z marketu też daje radę. Dzięki i czekam na więcej np. – test szerokich markerów, test ołówków i ołówków automatycznych albo test papieru. Brawo!

Dekline

07.02.2014 / 13:53

Bardzo dobry test, zakupiłem uni 0,3 raz 0,05 i jestem zadowolony. Wcześniej rysowałem piórem, takim made for tesco za bodajże 3,5 do 5 zl i też było nie najgorsze, polecam.

Autorze, czy w swoich pracach używasz do wypełnień markerów? Kolorowych bądź czarnych. Potrzebuje jakiegoś dobrego narzędzia do takiego celu. Czy mógłbyś coś doradzić? To już nawet nie chodzi o test wielu egzemplarzy, tylko o podanie jednego który twoim zdaniem się nadaje i nie gryzie się z moimi cienkopisami.

Pozdrawiam.

ejno

12.08.2014 / 14:29

Eddingi nie są złe .akurat zabrałeś sie za najgorszą opcję tej firmy.eddingi 1880 drawliner są bardziej profesjonalne i wodoodporne .pisaki dobrej jakości ,nie przekreślabym ich z powódu jednego kalecznego eddinga office

Page

24.01.2015 / 21:02

Świetny test, teraz wiem co kupować :)
Przez jakiś czas używałam takich zwykłych długopisów w gwiazdki, ale zrezygnowałam z nich ponieważ gdy popatrzy się później na rysunek pod odpowiednim kątem to tusz staje się jakiś taki purpurowy… więc przerzuciłam się na długopisy For Drawing i jestem zadowolona.
Potrzebuję jednak pomocy. Do rysunku używam kredek, długopisem robię kontury i detale na kredce. Niestety moje nowe długopisy nie są odpowiednie dla kredek Derwent. Te kredki są woskowane. Ostatnio zrobiłam nimi rysunek i chciałam dodać parę detali długopisem 0.5mm, pociągnęłam nim po kredce… strzelił focha i po prostu zdechł. Nie dałam rady nic nim napisać (gdziekolwiek), więc długopis nadaje się do wyrzucenia… Nic się nie dzieje na kredkach KOH-I-NOOR, dlatego użyłam tego długopisu na Derwentach niczego się nie spodziewając…

I tu moje pytanie – jakie długopisy nadadzą się do rysunku na kredkach woskowanych?
Stabilo dają radę, ale są o wiele za grube do moich prac… Wcześniejszy długopis w gwiazdki też dawał radę.

bolek i lolek

10.05.2015 / 14:22

Wygląd kreski zawsze bedzie zależał od 2 rzeczy: narzędzia i papieru.
Co do samych cienkopisów to “uni pin” ma wg mnie mało intensywną czerń. Faber Castell jest lepszy pod tym wzgledem choć wzornictwo tego cienkopisa woła o pomstę do nieba. Używałem rotringa i pod koniec wylał mi obficie wiec nie nalezy go przenosić w kieszeni (troche kiepsko zrobiony). Zauwazyłem ze niemieckie produkty ostatnimi laty obniżają loty.

Ama90

24.07.2015 / 11:22

Pisaki Stabilo nie sa wcale do dupy!!!!!!!!

Aga

21.02.2016 / 09:50

Staedtlery też nie są do dupy, to bardzo dobre cienkopisy, bo NIE PRZEBIJAJĄ na drugą stronę kartki – i tego od nich oczekuje nabywca. Natomiast producent nie obiecuje, że będą odporne na wodę i nie masz prawa tego wymagać. Testy wodoodporności na niewodoodpornych pisakach nie mają sensu. Z wodoodpornych najbardziej lubię Microny i Uni Piny. Trzeba czytać napisy na opakowaniu: water proof, archival ink = maziam po nim wodą. Nie ma napisu = nie maziam. P.S. coś się twojemu antyspamowi pozajączkowało 7+9 nie równa się 16???

szymon cholewka

19.04.2016 / 15:35

ja mam edding 89 i jestem bardzo zadowolony ale ja mam niebieski a nie czarny ale jest taki sam

Gosia

29.05.2016 / 00:31

Rystor (dostałam dziś 0,6 i 0,8) ma jeszcze jeden wielki plus – na dość cienkim papierze kalendarza notatnika, mimo pięknej nasyconej czerni – nie przebija, co czynią różne inne cienkopisy. :)

Monika

31.05.2016 / 16:55

Proszę o poradę, który cieńkopis (przy grubości 04 i 05) nie będzie przebijać na kartce w zeszycie 80g/m2… Wodoodporny być nie musi choć mógłby być :) ale nie może przebijać bo mnie to do szału doprowadza!

theCieniu

30.07.2016 / 17:21

Super artykuł, dzięki!
Używałam przypadkowych, tanich i łatwodostępnych cienkopisów (głównie Stabilo, a teraz mam cienkopis rystor), ale potrzebowałam czegoś odpornego na wodę. Zamowiłam parę sztuk Sacura, nie mogę się doczekać przesyłki :)

kalik

23.08.2016 / 12:16

Farber Castell, nie jest aż taki słaby. Używam i polecam. Co do ścieralności, lepiej użyć gumki chlebowej, wtedy mniej tuszu “ubywa”. Faber-Castell ma jedną przewagą, której nie ma część testowanych (Uni, Rystor, Snowman). Faber jest “akryloodporny” tzn. po pierwsze można go używać na farbach akrylowych, po drugie kreska zrobiona na metalicznej farbce akrylowej nie “tonie” i nie rozlewa się jakby wewnątrz farby. Trzecia rzecz – można po nim malować akrylami – przynajmniej tymi modelarskimi (Valejo czy Citadel).

Ewelina

26.10.2016 / 10:54

Zdecydowanie jestem za uni pin, używałam różnych przez ostatnie ponad 10 lat i ten najbardziej mi się podoba. Lubię też rystor 0.10 ale końcówka szybko się rozszerza i grubiej pisze.

JarekM

24.11.2016 / 13:16

Również używam z Fabera i polecam, nie wiem czemu uzyskał tutaj aż tak słabą notę. Cóż w każdym bądź razie polecam również popatrzeć po asortymencie i ocenach w sklepach internetowych jak np.: http://www.indygo24.pl
Wtedy wiemy na 100% czy coś jest dobre czy nie :)

puchacz

01.12.2016 / 14:40

W teście nie ma jednego z moich ulubionych cienkopisów: ZIG Artist Sketching Pen (japoński). W przyzwoitej cenie, idealnie czarny i całkowicie odporny na wodę, farby, detergenty i światło. W ramach testu zostawiłam próbkę na bawełnie w bardzo stężonym roztworze proszku do prania na 2 godziny i ani trochę się nie zmieniła. Ozdabiałam nim trampki i kapelusz, który miałam na spływie kajakowym (non stop brud, wilgoć i słońce), cienkopis nie wyblakł i bez zarzutu zniósł pranie i szorowanie kapelusza z plam z trawy. Niestety jest produkowany tylko w grubości 0,5 mm i śmierdzi jak markery permanentne. Jeśli ktoś rysuje po butach,czapkach,torbach, itp. to polecam. Pozdrawiam :).

kamdu

15.01.2017 / 12:33

Test pokazujcąy czystą prawdę. Na micronach się trochę zawiodłem, mocno się rozmywają pod wpływem alkocholu, to samo z ecco pigment. Ale najlepszy jest Copic i Uni-pin!!! ;)

Sylvetka

08.02.2017 / 11:52

Spora dawka przydatnych informacji! Co prawda trafiłam na nią już po tym, jak w końcu znalazłam cienkopisy, z których jestem zadowolona (uni pin fine line), ale wcześniej musiałam wydać trochę kasy by się rozczarować, więc artykuł pomocny, dzięki :)

- Dodaj komentarz -

/ wymagany /
/ wymagany, nie będzie publikowany /