Zróbmy Internety po polsku

Zróbmy Internety po polsku

Tak niedawno kolega Bartek uraczył mnie linkiem do rządowej strony PARP-u gdzie mieści się baza e-usług jakie nasi polscy, ambitni webdeveloperzy i biznesmeni wykonali z pomocą unijnych dotacji w ramach projektu Innowacyjna Gospodarka.

Mimo, że większość projektów z listy wydaje się być OK (prócz zawyżonych budżetów), niektóre są ewidentnie nie na miejscu i nie mają nic z innowacyjnością czy gospodarnością wspólnego.

Wybrane ‘ciekawsze’ projekty z tej listy:

1. Dni wolne na świecie

http://www.web.gov.pl/baza/4_32_127_1151_dniwolne-eu-kalendarz-dni-wolnych-na-swiecie.html

“Celem projektu jest stworzenie portalu internetowego informującego o wszystkich wolnych od pracy dniach na całym swiecie.

Dane dotyczące dni świątecznych uzupełniać będzie ich genezę (religijna, historyczna, itd.) oraz opis poszczególnych świąt (z uwzględnieniem ich różnego charakteru w różnych krajach) w miarę możliwości zilustrowany materiałami multimedialnymi (zdjęcia, ryciny, reprodukcje, klipy video i audio, itp.).”

Wartość dofinansowania: 176 235,60 PLN

http://www.dniwolne.eu

To już szczyt polskiej myśli, by wziąć pieniądze od unijnych podatników, by pokazać dni, w których można lub można było (gdzieś tam kiedyś tam) się opierdzielać.  To jeden z tych serwisów, bez których życie nie byłoby możliwe… Choć chwileczkę. Czy Wikipedia już upadła? I jeszcze każą sobie płacić.

2. Góry latem

http://www.web.gov.pl/baza/4_32_134_1220_gory-latem-pl-serwis-turystyczny-poswiecony-polskim-gorom.html

“Gory-latem.pl to serwis internetowy poświęcony turystyce górskiej na terenie Polski. Jego głównym zadaniem jest promocja letnich atrakcji turystycznych polskich gmin położonych na terenach górskich. Celem projektu jest stworzenie platformy internetowej, która w sposób całościowy, wyczerpujący i przyjazny dla użytkownika zaprezentuje informacje na temat wszystkich atrakcji czekających na turystów w polskich górach, zwłaszcza w sezonie letnim.”

Wartość dofinansowania: 671 500,00 PLN

http://www.gory-latem.pl/

Wszystko fajnie (prócz kosmicznej sumy dofinansowania na portal, który można postawić w miesiąc w 3 osoby w oparciu o darmowe rozwiązania), ale szata graficzna serwisu i jego wykonanie… Mam wrażenie, że jednak został on postawiony w te 3 osoby w oparciu o darmowe rozwiązania. Gratulacje dla firmy ARTPlus za design.

3. Międzynarodowy portal z kartkami

http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_137_984_kartki-pl-miedzynarodowy-portal-z-kartkami-elektronicznymi.html

“Kartki.pl to międzynarodowy portal z kartkami elektronicznymi. Jest jednym z nielicznych miejsc, skupiających międzynarodowe środowisko początkujących i profesjonalnych kreatywnych grafików. Platforma skierowana jest do trzech grup odbiorców: użytkowników indywidualnych, grafików i animatorów oraz firm.”

Wartość dofinansowania: 652 987,00 PLN

http://www.kartki.pl

Wchodzę na stronę i wita mnie przaśno-buraczany kaczor Donald, bezczelnie śmiejący się w twarz użytkownikom tego biednego z wyglądu serwisu. Kartki internetowe – co ważne: międzynarodowe. Poważnie. Graficy i animatorzy zachęceni wyglądem serwisu na pewno porwą się na projektowanie wybitnych dzień wyrażających uczucia. Internetem. Interkontynentalnie.

4. System zarządzania salonami kosmetycznymi i fryzjerskimi

http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_137_1145_oblok-pl-system-zarzadzania-salonami-kosmetycznymi-i-fryzjerskimi.html

“Obłok.pl to narzędzie do zarządzania salonem kosmetycznym oraz fryzjerskim. Jego celem jest wsparcie właścicieli i kierowników salonów w efektywnym kierowaniu pracą stylistów, kontrolowaniu jakości świadczonych usług oraz dbaniu o zadowolenie klientów.”

Wartość dofinansowania: 442 850,00 PLN

http://www.oblok.pl/

Pomysł na serwis mimo tematyki może nie wydawać się tak głupi, bo wszak fryzjer to zawód wymagający sprawnego zarządzania terminami wizyt klientów. Choć zawsze miałem wrażenie, że zwyczajny zeszyt w kratkę spełnia 100% funkcjonalności serwisu. A i tańszy jest.

5. Eco-Face

http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_137_1625_stworzenie-portalu-spolecznosciowego-ecoface-pl.html

“W wyniku realizacji projektu stworzony zostanie portal EcoFace.pl dotyczący szeroko pojętej tematyki ekologii, green oraz wellness. Dzięki portalowi użytkownicy uzyskają łatwy dostęp do informacji jak, gdzie i za ile można nabyć produkty ekologiczne oraz usługi firm, które pomagają żyć zgodnie z filozofia wellness, eko, green. Ponadto, portal będzie stanowił swoistą platformę wymiany pomysłów i rozwiązań innowacyjnych mających na celu ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko.”

Wartość dofinansowania: 815 492,05 PLN

Osiemset tysięcy złotych za coś co mogłoby być grupą na Facebooku. Np. o nazwie ‘Ekologia’.  Tak, to była moja swoista ‘platforma wymiany pomysłu i rozwiązania’. Nie wiem czy innowacyjna, ale na pewno ograniczyłaby negatywny wpływ na środowisko. Środowisko web-developerskie.

6. TadSed

http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_137_999_tadsed-eu-wirtualne-zarzadzanie-zespolem.html

“Celem projektu realizowanego przez firmę Tadsed jest wdrożenie usługi internetowej, polegającej na dostarczeniu pierwszego w globalnej sieci graficznego narzędzia do wspomagania zarządzania zadaniami, celami, pracą grupową oraz projektami. Po raz pierwszy udostępniony zostanie w pełni podporządkowany zasadom wizualnego zarządzania model pracy nad planowaniem i realizacją zadań zespołu lub firmy.”

Wartość dofinansowania: 404 515,00 PLN.

http://www.tadsed.eu

Tadek to niezły zawodnik. Wziął 400 tysięcy na coś co ochrzcił swoim imieniem i nazwiskiem. Prawdziwa myśl lat 80. Brak tylko końcówki “ex”.
Jeszcze nie zatrudnił informatyków. Ale serwis już fajnie wygląda na tej darmowej Joomli.

7. Chce.to

http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_127_355_chce-to-strona-z-listami-zyczen.html

“Chce.to jest to poratal internetowy, gdzie użytkownicy mają możliwość tworzenia spisów rzeczy które chcielibyśmy mieć. Rzeczy te mogą dostać w prezencie, sami sobie kupić, lub zamieszczać tam po prostu te gadżety, które są aktualnie nieosiągalne. Każda „chce lista” (bo tak nazywa się na portalu lista pożądanych rzeczy) ma samodzielny, oryginalny adres internetowy i może być oglądana przez znajomych, przyjaciół i rodzinę użytkownika serwisu.”

Wartość dofinansowania: 409 598,00 PLN

http://chce.to/

Cwany pomysł w naszym biednym narodzie. Pożerować na nadziejach i marzeniach nastolatek. Przyda się też wkleić link do swojej listy ‘chcenia’ wszystkim gościom i znajomym i liczyć na prezenty. A najlepiej niech każda dziewczyna nosi taki link w formie karteczki przywiązanej do czoła… Haczyk tkwi w tym, że serwis ten, którego domena warta jest więcej niż on sam, można streścić w jednej tablicy bazy danych o dwóch kolumnach: ‘numer’ i ‘nazwa_przedmiotu’. Resztę załatwił by np. Facebook. Ciekaw jestem czy autor jako pierwszy rekord w bazie swojego serwisu wpisał dotację unijną. 400 tysięcy za coś warte 5 tysięcy?

8. Internetowa Przymierzalnia Ubrań i Okularów

http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_137_551_internetowa-przymierzalnia-ubran-i-okularow.html

“Naszą misją jest użycie najnowszej technologii do tworzenia interaktywnych użytecznych i atrakcyjnych dla użytkowników internetu aplikacji i narzędzi, które przyczynią się do zwiększenia ruchu i przychodów używającym ich website’om.”

Wartość dofinansowania: 575 152,50 PLN

http://fashion3d.eu/fittingRoom.html (nie działa)

Oburzyłbym się, gdyby chodziło o same ubrania. Całe szczęście okulary uratowały sens dotacji.

Podsumowanie

Ciężko mi to podsumować, bo jeszcze trzymam się za głowę. Za naszymi plecami powstają za gigantyczne pieniądze nieprzydatne, nieraz komiczne twory. Tymczasem dużo projektów z potencjałem jest odrzucanych za jakieś drobiazgowe błędy w podaniach o dotację.

Druga sprawa, że przy takich budżetach można się spodziewać świetnych projektów od strony graficznej. Tymczasem do sieci trafiają jakieś twory generowane w większości na darmowych rozwiązaniach.

Pytanie: gdzie ta kasa idzie?

- Komentarze -

.C.Z.

22.03.2011 / 17:08

Jak to gdzie? Wujek Zenek dostał dofinansowanie na firme webdeveloperska i na tyle wycenił projekt…

JAPON

22.03.2011 / 18:08

Poszly sie pasc przyklady pomyslow ktore kopiuja tworcy tych “innowacji” bo nie wpisalem sumy.

wiec tylko lineczek: http://www.cloudmotion.com/

i konkurs: czyje to logo? do wygrania jedna “o kurwa”.

mots

22.03.2011 / 18:25

1/4 by mi dali z tego najmniejszego to przynajmniej bym album narysowal.

Ale naprawde ze nikt znajacy sie narzeczy tego nie kontroluje?
Przeciez kurwa za takie sumy to by to mogla ars thanea projektowac… Kosmos :O

titos2k ***

22.03.2011 / 18:25

no ręce opadają. Jak kraść to chyba na całego.

SStefania

22.03.2011 / 19:32

Widziałsm dzisiaj oba Twoje tłity i przeglądając zobacztalent walnęłam łbem o biurko. Teraz podałeś więcej przykładów. I mam ochotę zjeść pojemnik na długopisy. To wszystko byłoby komiczne, gdyby nie było smutne i irytujące.

.C.Z.

22.03.2011 / 19:48

Wykop to! Dosraj złodziejom!

titos2k ***

22.03.2011 / 19:56

nie umiem wykopywać

Jarek Obważanek

22.03.2011 / 21:33

Ta a jak ja chciałem wyciągnąć kasę na innowacyjną maszynę to się okazało, że nie łapię się z nią pod żaden unijny dotacyjny podpunkcik.

Stab

22.03.2011 / 21:35

Co do loga obłok.pl i cloudmotion – jak dla mnie to i tak zbyt mocna inspiracja soundcloudem. Ale może się zdarzyć że jestem teraz zmęczony i to są tylko moje jakieś omamy, majaki…

Tak jak te kosmiczne dotacje.

k.

22.03.2011 / 22:15

Popłakalibyście się bardziej gdybyście znali procedury. Są tak głupie, że innowacyjnego projektu po prostu nie da się zrobić. Pomijam fakt, jak duża część kosztów idzie na samą obsługę prawną – praktycznie trzeba mieć prawnika na etacie, który pilnuje czy projekt idzie zgodnie z procedurą i czy jakieś małe niedopatrzenie nie sprawi, że będzie trzeba oddawać pieniądze.
Natomiast skrzydła podcina choćby fakt, że po dwóch latach trzeba bardzo szczegółowo rozliczyć się ze wskaźników zaplanowanych na początku. To jest totalny absurd. Przedsięwzięcie innowacyjne z natury ma nieprzewidywalną dynamikę – albo będzie mega hitem, albo mega klapą itp. Niestety zgodnie z procedurami – zarobienie zbyt małej ilości pieniędzy jest równie niezgodne z projektem jak zarobienie “ZBYT DUŻEJ” ilości kasy, a więc Twoim celem nie jest ani innowacyjność, ani nawet rozbujanie projektu tylko dobre określenie wskaźników i pilnowanie, by na 100% się w nich zmieścić i przypadkiem nie zarobić np. za dużo.

z_nowicki

23.03.2011 / 14:44

Dobry post, choć trafiłem tu przypadkiem.

Dla bardziej wnikliwych polecam zestawienie kolegi z branży:
http://www.twojaeuropa.pl/1322/raport-beneficjenci-poig-8-1-jak-wypada-pierwszy-nabor-2008

A na koniec “przymierzalnia” jest beznadziejnie nieudaną kopią serwisu http://www.gotryiton.com/, serwisu wycenianego na 17 mln dolarów. Myśle, że ich prawnik chętnie zaprosi właścicieli do stołu.

+ Jak czytam ich bełkotliwie rozpaczliwe misje to na prezentacji elevator pitch wyrzuciliby kolesi z sali.

strugalski

23.03.2011 / 20:15

Właśnie dlatego głosowałem na Korwina. Najlepszy sposób na rozwalenie czyjejś gospodarki to obdarowanie jej dotacjami. Po paru latach nie ma już stolarzy bo nie warto robić stołów, ani w ogóle żadnego rzemiosła nie ma, bo nic nie warto – oprócz specjalizowania się w procedurach dotacyjnych. Tylko to warto, więc tylko to się rozwija. Po czym kończą się dotacje i nie ma już nic, jak po wybuchu jądrowym. Kosztowne, ale eleganckie i nie daje skażenia :-)

strugalski

23.03.2011 / 20:21

Ach! Byłbym zapomniał… zostaje też fura ludzi bez pracy, których można wtedy tanio zatrudnić :-) Czyli to nawet lepsze niż atomówka. No i jeszcze jako bonus ma się fun z patrzenia jak się o te dotacje starają myśląc, że to dla ich dobra… są przy tym tacy pocieszni… :-)

Barteque

23.03.2011 / 22:09

Zacytuje znany kabaret:
– jak to “farba się skończyła”, przecież tą ilością dałoby się pomalować 5 mieszkań?
– No i się dało, tylko dla Pana nie starczyło.

Marek

23.03.2011 / 23:25

Oprócz góry-latem jest jeszcze http://www.morze-latem.pl :]

Koyabashi

24.03.2011 / 07:38

Oblookałem oblok.pl i moim zdaniem silnieście się przyczepili ludzie – logo owszem kiks, ale funkconalnie super. Argument, że można to robić w zeszycie w kratkę – absurdalny: na tej samej zasadzie zamiast czytać newsy w internecie taniej wyjdzie przeczytać gazetę albo popytać sąsiadów … :)
Zainwestowałem też 50 gr (+VAT) żeby zajrzeć na dniwolne.eu. Layout może się podobać albo nie, nie dyskutuję z gustami, baza danych natomiast rzeczywiście potężna – kupa wykonanej roboty … i jako kondensat wygodniejszy niż seryjne przeglądanie wikipedii.

Na więcej nie starczyło mi rozpędu, ale mam wrażenie, że niechęć do tych ‘innowacji’ wynika głównie z zazdrości o to że ktoś wziął kupę kasy, a my nie … :)

titos2k ***

24.03.2011 / 08:47

“wziął kupę kasy” – no tak i nawet bym pogratulował, gdyby nie fakt, że nie z kosmosu te pieniądze tylko z naszych poniekąd portfeli ; )

Koyabashi

24.03.2011 / 09:01

Z naszych portfeli to chyba nie do końca: z informacji na stronie PARP wynika, że bodajże 85% finansowania pokrywają dotacje unijne, reszta to pieniądze z MF (czyli nasze).
Nie wykorzystane dotacje unijne wracają do Brukseli.
Nasz społeczny wkład w projekty wynosi więc 15%. Weźmy dniwolne.eu: wartość 170 tyś, więc my (MF) płacimy ok. 25 tyś złotych. Jeśli przy projekcie zartudnione były 3-4 osoby przez co najmniej 3 miesiące, to uważam, że warto :)

titos2k ***

24.03.2011 / 10:11

A Unia zbiera pieniądze z drzewa?

bez_anteny

24.03.2011 / 10:46

Ale chłopie czego ty sie spodziewasz. UE to matecznik komunizmu. Tym się kończy ręczne sterowanie gospodarką. Jakże urzędnik może oceniać czy projekt jest innowacyjny, by przyznac mu pieniądze na realizację. Jesli jest innowacyjny, to znaczy, że urzędnik go nie rozumie, a jeśli rozumie, to nie jest innowacyjny.
Gdyby urzędnik wiedział na czym zasadza się innowacyjność projektu, to zrealizowałby go sam i zarobił na nim pieniądze większe niz na urzędniczej pensji. Logiczne?
Amerykanie nie dotują innowacyjnej gospodarki. Po prostu pozwalaja sie gospodarce rozwijać bez ograniczeń. Dlatego innowatorzy pojawiają się sami.
Innowacyjnośc to nie jest proces, którym mozna sterować.

Wkurzony

24.03.2011 / 12:12

Kobayashi, o czym ty w ogóle mówisz?
1. oblok.pl to nie “kiks” tylko brutalna zrzynka
2. Oblok moze i jest funkcjonalny, nie wiem, ale wiem, że kartki.pl / dniwolne.eu / chce.to to po prostu zwykła chamska kradzież pieniędzy podatników. To ma być INNOWACYJNE, a nie jest. Z czym tu polemizujesz?
3. Złość nie wynika z zazdrości, że komuś się udało nakraść a mi się nie udało, tylko wynika z tego, że to działanie na granicy prawa – nieuczciwe a legalne
4. Cały ten hajs o którym mówisz nie idzie do prawdziwych innowacyjnych przedsiębiorców, tylko do cwaniaków, którzy opanowali prawne zawiłości dotacyjne. Cała innowacyjność idzie w robienie wałów a to drażni każdego uczciwego człowieka – i to nie dlatego, że ów człowiek zazdrości.

Koyabashi

24.03.2011 / 16:25

Mój drogi Wkurzony :)

mówię o mechanizmach, a Ty ?

1 oczywiście, że to zrzyna, ale kogo chcesz o to obwinić – firmę która dostała dofinansowanie, firmę która otrzymała zlecenie na wykonanie strony, a może grafika w tej ostatniej firmie który miał temat w dupie i dziabnął co mu w ręce wpadło ?
2 pojęcie kradzieży rozumiem w ten sposób, że ja coś mam, a ktoś inny mi to zbiera. W przypadku dofinansowań wygląda to jednak inaczej: najogólniej: Kraj Polska płaci składki unijne, część tych pieniędzywraca do kraju Polska i tu rozdzielana jest przez aparat urzędniczy przedsiębiorstwom zgłaszającym pomysły (nie wnikam w ich jakość, najwyraźniej aparat urzędniczy też tego nie robi). Środki nierozdzielone jak wcześniej pisałem wracają do Brukseli. Przedsiębiorca, który otrzymał dofinansowanie i wypełnia swoje zobowiązania zawarte we wniosku (między innymi tworzenie miejsc pracy !!!) może więc być w najgorszym razie nazwany cwaniakiem lub farciarzem.
Pisałem też we wcześniejszym poście o proporcjach w źródłach finansowania (85%-15%). Chciałbym więc Cię prosić, żebyś wyszedł z piaskownicy i wyjaśnił mi szczegółowo która z tych operacji jest: “chamską kradzieżą” i które to są “pieniądze podatników”.
3 patrz pkt 2 oraz dodam, że trudno tu mówić o braku uczciwości, jeśli ktoś bierze na siebie zobowiązania i warunków umowy przestrzega.
4 Trawestując piosenkę Pani Danuty Rinn: “Gdzie ci prawdziwi innowacyjni przedsiębiorcy”, zapytam: Jakież to bariery stoją przed genialnymi i unikanymi pomysłodawcami, że nie wzięli oni udziału w programach unijnych zgarniając zasłużenie kasę przy aplauzie społeczeństwa.
W internecie kupa jest ogłoszeń specjalistów od dotacji unijnych – jeśli ktoś ma innowacyjny pomysł i ochotę na jego realizację, to chyba stać go też na wyszukanie pomocy w zawiłościach urzędniczych, więcej powiem dla bystrego i odkrywczego przedsiębiorcy pomoc ta będzie przydatna ale nie niezbędna.

Reasumując: tu się Drodzy Państwo nie ma co wkurzać, dotacje są jakie są – powinniśmy wszyscy z nich korzystać bo to w naszym wspólnym interesie.

PS. się rozpisałem – wybaczcie :)

njoy

28.03.2011 / 00:30

@kobayashi: cała kasa z Unii to pieniądze podatników – polskich, węgierskich, niemieckich, hiszpańskich, greckich… A co do reszty się zgadzam, nie jest to kradzież, chociaż jest na granicy moralności, ale z drugiej strony… „jak dają to brać – jak biją, uciekać!” ;-)
I popieram, są specjaliści, wystarczy zapłacić odpowiedniej osobie, która się tym zajmie, a wniosek przejdzie jak po maśle (btw, koszt zatrudnienia takiego specjalisty można LEGALNIE pokryć z otrzymanej dotacji! zatem można się dogadać jak z prawnikiem w USA – wywalcz dotację, a dostaniesz procent ;-) To jest na granicy prawa, bo wynagrodzenie trzeba wypłacić wg Unii tak czy siak, aleeee… ale aleeeee… ;-)

Eh, ale ciągle mnie głowa boli ze śmiechu… jak można ludziom dawać taką kasę na takie g… :-/
Jakim cudem oni generują takie koszty? Bo nawet opisane wyżej zatrudnienie specjalisty to może być 25% dofinansowania… Ale jak Boga kocham nie wiem co za te pieniądze się robi… kupuje serwerownię 500m² i 3 niezależne wyjścia do różnych dostawców telekomunikacyjnych o przepustowości 1Tbit + 2 niezależne źródła wysokiego napięcia? O_O

Aga

28.03.2011 / 13:53

ta chce-lista to tez niezła zzynka, słyszałam juz dawno o anglojezycznym serwisie na tej zasadzie ;)
Ale ten artykuł dał mi wiele do myślenia – skoro za takie projekty dostaje sie TAKIE dotacje, to chyba też sobie coś wymyślę, starając sie przy okazji by sie to internautom przydało i nie walilo po oczach…  

Wcześniej miałam błędne przekonanie ze żeby dostać dofinansowanie trzeba mieć naprawde świetny pomysł. Ja naiwna ;)

Ale mimo wszystko przy selekcji takich rzeczy powinni pracować ludzie z doświadczeniem w takich sprawach, z jakimkolwiek pojęciem, chociaz po to by mogli odrzucać ewidentne plagiaty i strony “zajmujące serwer”. 

bartek

29.03.2011 / 20:49

Do wniosku 8.1 dodaje sie biznesplan i nalezy spelnic postawione w nim cele.
Jestem tylko ciekawy czy autorzy projektow niespelniajacych zalozenia (np. przychody w okresie trwania projektu, etc) beda musieli oddac kaske – bo tak jest to okreslone w wytycznch i umowie. Moze sie wiec okazac, ze naciagacze dostana po kieszeni.

Marek Małachowski

30.03.2011 / 10:00

Jako twórca Chce.to chciałbym odnieść się do pewnych uwag, a w zasadzie do sposobu ich pisania. Rozumiem Panie Tomaszu, że nie jest Pan osobą zainteresowaną korzystaniem z Chce.to i koncepcja chcelist się Panu nie podoba. Ale dlaczego podważa Pan od razu jej sensowność dla całego “polskiego internetu” ? Serwis ogląda kilkaset tysięcy osób miesięcznie, a ponad 70 tysięcy założyło chcelisty. Został także wsparty finansowo przez prywatny fundusz, a nie tylko UE. To znaczy, że ta koncepcja podoba się znacznie więcej niż tylko założycielom. I myślę, że warto to uszanować, bo każdy ma prawo do korzystania z internetu w innym celu.

Druga sprawa dotyczy bagatelizowania konstrukcji serwisu. Dwie tabele? To tak jakby powiedzieć, że Pana rysunek składa się w zasadzie tylko z kresek. Obydwaj wiemy, że to jest demagogia, a nie jakakolwiek obiektywna ocena. “Resztę załatwił by Facebook”? Koncepcja Chce.to zrodziłą się w 2007 roku, w 2008 serwis wystartował. Dopiero w tym czasie pojawiał się u nas boom na NK, a do popularności FB u nas było daleko. Czy to znaczy, że dzisiaj mamy zamknąć serwis, bo wszeł “innowacyjny FB”? Bo zagraniczne jest lepsze? NIE – działamy dalej i dopasowujemy się do rynku. Przecież nie da się wymyśleć w internecie czegoś stałego i nowego na 4 lata z góry!

I na koniec odpowiedź do Aga – być może są w internecie serwisy podobne. Ale trzy lata temu ich nie było. Nie takie. I tym bardziej nie polskie. A nawet mimo to uważam, że tworzenie polskich adaptacji zagranicznych serwisów jest dobre. Bo nie każdy polak zna język angielski. I lepiej jak wspieramy polskie firmy i polskich programistów, niż kolejne korporacje z USA. Allegro też nie było “oryginalnym pomysłem”. WP, Onet, Gazeta też nie. Ani NK. Ani demotywatory. Ani wykop. A jednak są ważnym punktem polskiego internetu. Czy byłby on lepszy gdybyśmy zamiast tego mogli korzystać tylko eBay, Yahoo, AOL, ClassMates, Digg itp ?

jan dybczynski

11.04.2011 / 09:08

Szanowny Panie ,

Był Pan uprzejmy wymienić nasze przedsięwzięcie http://www.fashion3d.eu pośród, Pana zdaniem, przykładów całkowicie bezsensownych projektów internetowych z lekka nutka ( jakże to u nas typowe) oskarżenia o malwersacje finansowe.
A nie był Pan uprzejmy nawet wejść na naszą stronę, co delikatnie mówiąc, nie służy Pana wiarygodności.
A gdyby Pan to zrobił to zobaczyłby Pan bardzo innowacyjny, efektywny internetowo, działający na wszystkich nośnikach, system prezentacji ubrań.
Pozdrawiam
Jan dybczynski

Timothy

12.05.2011 / 12:21

Tak się dziwnie składa, że mniej nerwów i więcej korzyści dla gospodarki i tych wspomnianych serwisów dałoby działanie na równych zasadach – nie grant z unii ale co najwyżej kredyt, do oddania po 2 latach. Dlaczego większość przedsiębiorców czy osób z naprawdę innowacyjnymi projektami nie ma szans dostać grantów, bo brakuje im tych 25% (+ VAT i + koszta niekwalifikowane)? To może w ogóle ich nie przyznawajmy, wtedy nie unijna dotacja a rynek zweryfikuje sens takiego projektu!

christobal

09.07.2011 / 06:11

Co rusz odwołujesz się do FB.

Chciałbyś postawić swój własny serwis jako grupę na FB? Chciałbyś by ktoś obcy zjadał Twój ruch, kasował za reklamy, korzystał za darmochę z potencjału Twoich użytkowników?
Nie sądzę.

Na pewno wiele z tych serwisów nie dotrwa drugich urodzin, część z nich to niewypały same w sobie. Niemniej realizowane samodzielnie dają doświadczenie konieczne do dalszego rozwoju polskich inicjatyw a ich niezależność od istniejących platform jest li tylko atutem.

Sido

13.07.2011 / 22:32

christobal, zrozum to co mówią poprzednicy… to NASZA kasa idzie na te serwisy.

Gdybyś miał wydać z własnej kieszeni 176 235,60 PLN na stronkę “Dni wolne na świecie” czy też 671 500,00 PLN na stronkę typu “gory-latem.pl” to byś to zrobił???
Sądzę, że na 1000% nie.

A tutaj nie ma kontroli nad tym na co idą pieniądze. Aby się zgadzało w papierach. To nie powinny być dotacje, tylko pożyczki na preferencyjnych zasadach. Wtedy te projekty miałby sens.

MZ

05.10.2011 / 11:12

jakość niektórych projektów warta jest chwili zadumy, fakt :-)

Ale! Najprawdopodobniej będzie jeszcze jeden konkurs w 2012. Wszystkich sflustrowanych (w tym siebie) jakością dotychczasowych szczerze zachęcam do spróbowania!

Zasady są w prawdzie inne niż w konkursach z 2008, ale można pokazać że Polak potrafi nie tylko narzekać!

A za dotychczasowe projekty lepiej jednak trzymać kciuki, nawet jeśli zdarzają się kwiatki. Budżet na nich i tak zarabia, bo mają 3 lata trwałości, muszą przez ten czas wykazywać działalność, płacić ZUSy, podatki itp, na ogół zatrudniać pracowników (zaległości podatkowe grożą wypowiedzeniem umowy). Jestem pewien że na każdym takim wniosku budżet Polski zarabia. Chyba że ktoś popełnia przestępstwa skarbowe. A cała gospodarka zyskuje poprzez zastrzyk Euro. Czy to racjonalne z punktu widzenia Europy.. ? Ale mamy taką rzeczywistość i jeśli nie można jej od razu zmienić, racjonalnie jest się dostosować.

bobby

26.01.2012 / 18:53

Koledzy, spójrzcie na sklep internetowy http://www.natoobe.pl

To projekt, który dostał dotację i jest opisany powyżejh w punkcie nr 5 – Eco-Face. Oto przykład jak niemożliwe staje się możliwe. Nie można dostać kasy na sklep internetowy? Nazwijmy go platformą łączącą producentów i klientów… A twórcy jakoś się nawet nie kryją z tym, że zrobili sklep za pieniądze z 8.1 – wystarczy przeczytać regulamin…

bob

strzałka

12.10.2012 / 10:11

Panowie, a ilu z Was już sięgnęło po te dotacje? Tamci przynajmniej nie krytykują, ale zrobili coś na co pozwala prawo, mieli pomysł i go wykorzystali, a że ci co takie warunki dają są “quazi” normalni, to juz inna sprawa.

lolek

30.12.2012 / 11:47

Widzę że kiepsko szukałeś , są i takie kwiatki :
http://www.web.gov.pl/baza-euslug/32_945_stworzenie-nowoczesnej-aplikacji-internetowej-retoria-umozliwiajacej-powszechne-budowanie-edytowanie-oraz-generowanie-wlasnych-witryn-internetowych.html
nie ma to jak dostać kasę za projekt którego nie ma

- Dodaj komentarz -

/ wymagany /
/ wymagany, nie będzie publikowany /