Szlakiem Urzędniczych Logotypów: Warmia i Mazury

Szlakiem Urzędniczych Logotypów: Warmia i Mazury

(PL) Ostatnio głośno się zrobiło o srakowatym (według szeroko pojętej publiczności internetowej) logotypie "Pomorskie" wykonanym przez pana Andrzeja Pągowskiego. Polemizował nie będę, ale też nie rozumiem tego stopnia oburzenia. Wiadomo, że na Polaka-biedaka, jak płachta na byka, zadziałała kwota 90 tys. zł. za logotyp (toć absurd, logotypy się przecież kupuje za 75zł na Cortonie), ale to nie pierwsza taka kicha i nie ostatnia, którą widzimy w tym kraju.

Postanowiłem w celach porównawczych (oraz by zbadać skalę zjawiska) zebrać do jednego wora logotypy miast/powiatów/województw z całego kraju. Jeśli ktoś nie odnajdzie loga własnej mieściny, to całkiem możliwe, że takowego nie sposób odnaleźć w sieci, albo ma to szczęście, że jego miasto ostało się przy herbie. Żeby nie było: nie mam zamiaru tutaj robić za wyrocznię dobrego smaku. Bo choć zawodowo zajmuję się grafiką, to logotyp nie jest moją wybitnie mocną stroną, niemniej opieram się na ogólnych wrażeniach estetycznych (mam oczy…)  i uniwersalnych kryteriach oceny (…i żołądek). Cykl będzie trochę trwał, bo Polska to wielki kraj, a każdy wójt i burmistrz musiał sprokurować jakieś cudo za dotacje unijne. Przy okazji się trochę geografii nauczycie.

Warmińsko-mazurskie

warmia

Na pierwszy ogień idzie logo województwa “Warmia i mazury” (według PDF-a utworzone przez niejakiego pana Darka). Mamy tu zwiewne fale, żaglówkę(?), zieleń i słoneczko smaczne i pulchne niczym jajko sadzone ze szczypiorkiem. Do tego płetwa rekina, całość pięknie współgra z trace’owanym napisem a la ‘szybka notka markerem u klienta’. Kolor może nieco wyblakły, ale przy takim słońcu nie można się przecież dziwić.

Olsztyn, Iława i Elbląg

olsztyn

W samym sercu Warmii leży piękne miasto Olsztyn. Mała ojczyzna Pitagorasa, niedowidzących dzieci rysujących stopami i liter L z niepoprawnym kerningiem. Słoneczko jak na całych pięknych Mazurach  (coś czuję że ten motyw się przewinie jeszcze nie raz). Ale trzeba przyznać, że dobór kolorów nawet przyjemny.

Iława idzie w tradycyjne mazurskie żaglówki i olsztyńskiego Pitagorasa, szkoda że przez ten czerwony owal z białym napisem całość nadaje się najwyżej na logo twarogu lub maślanki, ale kolorystycznie i kompozycyjnie nie ma jakiejś wyjątkowej biedy.

Logo ELBLAGA (rodzaj hiszpańskiej blagi?) wybrali Internauci. Więc nie możemy mieć pretensji do nikogo! Co prawda 1661 przypadkowych użytkowników sieci wzięło górę nad 120 tys. ludźmi, ale hej – tak przecież działa demokracja. Ślimak bardzo… nowoczesny. Jak to w nowoczesnym kraju, nie ma miejsca na polskie zaścianki typu ogonki w literach. Logo niekojarzące się w sumie z niczym i nawet pisząc to w tym momencie zerkam co sekundę, bo zapominam jak wyglądało. Na tle konkursowej konkurencji nie wypada najgorzej, ale chyba mogło nawiązywać jakoś do ładnego herbu, bo przy nim wygląda teraz jak z innej bajki. Jeśli kulka to słońce, to punkty dodatnie za narodową passę kultu tej gwiazdy.

Braniewo, Bartoszyce i Kętrzyn

bartoszyce

Braniewo poszło w tradycyjny staropolski Comic Sans, widać jak autor musiał się śpieszyć paluszkiem na trackpadzie, bo drukarz już gasił maszyny. Zastanawia ten brak spacji przy kreseczce w sloganie. Jeśli “początek Warmii” już was wykończył, to co powiecie na “zalew dużych możliwości”? A wśród nich fale, kłosy i turecki półksiężyc. Osobiście podoba mi się jak całość ucieka w lewo. Na Zachód. Ku Europie.

Bartoszyce reklamują się lokalnym charakterystycznym zabytkiem – Bramą Lidzbarską. Pomysł jak najbardziej w porządku, gorzej z niezdarnym wykonaniem. Musieli pożyczyć paru olsztyńskich młodziaków malujących dolnymi kończynami. Nie za bardzo wiadomo, co znaczy kształt całości (województwo?). Font za to wiadomo – fatalny, spłaszczony i prawdopodobnie nieczytelny na mniejszych wydrukach.

Kętrzyn trzyma passę przedszkolankową, choć wykonanie lepsze od konkurentów w województwie (pomijam napis, na oficjalnych materiałach jest nieco inny – bezszeryfowy – zakładam, że dorabiany przez kogoś innego). Autor – Pan Kamil – ujął co najważniejsze: poniemiecka cegła, listek zieleni i kropla wody. Całość zamknięta w literze K.  “Cały Kętrzyn” chce się krzyknąć. Aczkolwiek dało się lepiej dopracować, bo trochę trąci “działem dziecięcym w Kauflandzie”, ale zamysł jak najbardziej dobry.

Węgorzewo (combo), Ełk i Lidzbark

wegorzewo

Węgorzewo jako miasto ma  “nowoczesne logo”, w którym ramię w ramię (dosłownie) na molekuły rozbija się bóg Słońca i Matka Natura. Miasto – społeczność. W dobie social mediów wyjątkowo popularne słówko. Całość ładna zgrabna i bezpłciowa jak klasyczne loga na ‘europejskie’ zamówienia. Obok zestawiłem nieco ‘starej szkoły’. Powiat Węgorzewwski świetnie wpisałby się w aktualny trend vapor-wave. Takie nasze polskie Miami. Nieco jeszcze ‘starszej szkoły’ za to można doświadczyć z logo Liceum Ogólnokształcącego w Węgorzewie. Jest olśniewająco piękne, choć nie ma sensu w tym zestawieniu, za co przepraszam.

Ełk skorzystał z usług studia Papajastudio (doświadczonego w zleceniach od Urzędów Miejskich nie od dziś) i zyskał na tym pełną identyfikację wizualną. O ile cała identyfikacja prezentuje się ciekawie, to samo logo jest mocno “meh”. Napis “ełk” (z małej litery?) mógł być lepiej wykonany. No i klasycznie listek + kropla. Proporcje przynajmniej trzymają się kupy. Na tle konkurencji i tak niebo a ziemia, ale temat był na coś dużo ciekawszego, chociażby ze względu na wyjątkowo krótką nazwę miasta.

Lidzbarski powiat, to jak powszechnie wiadomo, głównie azteckie brokuły sklejone czubkami. Domniemam, że jest to lokalny układ zalesienia, jakaś topografia terenu, intymny tatuaż prezydenta? Całość wygląda zgrabnie jeśli chodzi o kolory, font i układ, ale nie mam pojęcia co oznacza i nie mam zamiaru dociekać, więc jako logo nie za bardzo działa. Niby spoko, a nie spoko.

Mrągowo, Nidzica i Piła500

mragowo

Mrągowo nie ma loga jako takie (nie znalazłem :( ), jedyne co mamy, to logo informacji turystycznej. Jest bardzo nostalgicznie osadzone w latach 90. Każdy pamięta te fiolety, zielenie i żółcie z poliestrowych dresów w stylu Księcia z Bel-air. Nie wiem co oznacza ten koliber-cukierek, ale skoro podświetla literki “go” to jakiś przekaz podprogowy. Oceniał nie będę, bo to zdaje się jakiś relikt czasów zamierzchłych (mam nadzieję).

Nidzica rozpisała konkurs na logo. Wygrał projekt, którego użyto jedynie jako profilowe na fanpejdżu gminy. Nie ma co się dziwić, bardziej szablonowego projektu nie można sobie było wyobrazić. Szkoda, że konkurs narzucał z góry to infantylne hasło. Spierałbym się czy trójkątny dach, zielone i niebieskie to 100% Mazurów w Mazurach. Gdzie żaglówka i słoneczko? Tak czy owak: dobór kolorów napisu do logo – słabiuśki. Dobór kroju – podobnie. Całość ciężka, a zarazem mało czytelna przy pomniejszeniach. 0% tragedii. 0% szału.

Piła 500 to nie kolejna odsłona horroru made in USA, ale tym razem 100% mazurska produkcja. Oczywiście żartuję, horroru nie ma. Czujny Internauta przyuważył inspirowanie się logiem prezydencji Polski, stworzonym notabene  przez autora loga Solidarności (który przejechał na tym logu całe życie). Owy internauta na biegłego w sądzie, by się raczej nie nadawał, ale tłumaczenie strzałki jako symbolu bycia ‘do przodu’ z ust ludzi władzy zawsze bawi. Wracając do Piły Pińćset: dobór kolorów – świeży, kompozycja też ok. Co prawda można zamienić na “dupa” i niewiele zmieni w przekazie, ale pozostańmy przy wizualnym aspekcie. Na tle wojewódzkiej reszty, całkiem udany projekt pani Justyny, która jak napisano: “zaprojektowała logotyp techniką gestu, co oznacza, że ma on przypominać malunek stworzony pędzlem na płótnie”. Pozwolę sobie jednak pozostać przy nomenklaturze techniki olsztyńskich berbeciów bez rąk.

Gołdap, Działdowo, Olecko

olecko

Logo Gołdapi prezentuje się jak klasyczne cliparty z Office 97. Całość sprawia przyjemny “jaskiniowy” set, nastawiony typowo pod turystykę. Trochę nie rozumiem tej kreski pod “DA”, to nie ma się co więcej przyczepiać. Może mało urzędowo-internetowe, ale na pewno wizytówkowo/promocyjnie ciekawsze niż kolejna “technika szerokiego gestu”.

Działdowo to klasyczny PRL, logo wyrysowane na papierze milimetrowym przy pomocy cyrkla, rapidografu i żelaznej ekierki. Zielone czwórdupsko na jednej nodze i prosta czcionka. Lata siedemdziesiąte to były z pewnością “działdowskie” czasy, ale może przydałby się jakiś rebranding?

Wybaczcie mi rozmiar logotypu Olecka, ale to największy rozmiar jaki znalazłem w Internecie. Skromność Olecczan jak widać sakramencka. Jest czerwony trójkątny dach polski, słoneczko, trochę zielonego i niebieskiego. Czego chcieć więcej od życia?  Szybkie pytanie: czy w sieci jest jakiś generator logotypów miejsko-powiatowych o którym nie wiem? Szatanie, odpowiedz w komentarzach.

Ostróda, Giżycko

gizycko

Giżycko idzie w spójny klasyczny przekaz kultu słońca, zielonego i niebieskiego. Hasło “Kurs na Giżycko” jest bardzo sympatyczne i trzeba przyznać, że szkoda tej zmarnowanej szansy na dobry turystyczny logos. Gmina zaś poszła w wyjątkowo nieczytelne fonty i słońce z demonicznymi oczami czające się gdzieś zza wieszaka.

Ostróda 2012 zaś, to był poważny konkurs na logos. Nie do końca wiadomo co wygrało, ale mam nadzieję, że nie był to żaden z motywów gały kopanej, choć wcale by mnie to nie zdziwiło. Na stronie internetowej jednak nie użyto żadnego ze zgłoszonych projektów. Mamy za to biały (słodki Jezu) napis z youtubową strzałką pośrodku. Multimedialny odlot. Szkoda, że nie ma żadnego znaczenia i natychmiastowo wypada z pamięci. Za to gmina Ostróda – klasycznie z techniką gestu dzidziusia-inwalidy uczciła Boga Słońca. Nur fur geld, Nur fur mason…

Nowe Miasto Lubawskie chyba sobie darowało logotypy ze względu na swoją najdłuższą w Polsce nazwę. A Szczytno miało brązowego jelenia z półokręgów z drzewami na tyłku, którego szybko jednak ustrzelono, by powrócić do używania herbu. Całkiem słuszna decyzja.

Post mortem

To chyba wszystkie większe ośrodki jeśli chodzi o Warmię i Mazury. W kolejnej części odwiedzimy Pomorskie po jeszcze więcej słoneczek, trójkątów i niebieskich z zielonym.

- Comments -

redrum1906

27.04.2015 / 10:28

“Dziadowo w okolicy Nędznicy.”
“Lecz się w Nidzicy w wylądujesz w kostnicy.”

Nie ma się co dziwić, że logotypy trzymają poziom reszty.

Karolina-Szkocka

27.04.2015 / 12:05

Uwielbiam Twoje poczucie humoru (patrz: polskie Miami i azteckie brokuły, choć Iława również kojarzyła mi się z nabiałem). Zaś taki przegląd uświadamia bezmiar bezguścia we władzach lokalnych. Czy oni tam nie mają nikogo normalnego od promocji gminy? Z tych wszystkich “cudów” prezentowanych we wpisie najbardziej podoba mi się Gołdap.

- Add comment -

/ required /
/ required, not public /