Why we never do what we'd like to do?

Why we never do what we'd like to do?

Witam po długiej przerwie w nadawaniu. Otwieram z powrotem bloga, w celach jak zwykle prozaicznych. Po pierwsze - przelać wszelkie refleksje i komentarze jakie mi na wątrobie leżą na elektroniczny papier, bo zawsze człowiekowi lepiej, gdy wydali coś co go męczy (nie dotyczy to tylko kebaba z Nowego Światu).

Sorry, this entry is only available in Polish. Contact me if you want to read a translated post.

- Comments -

titos2k ***

11.04.2010 / 23:40

Hm, z tego co widzę komentarze działają więc, jest ok.

Kurist (w innych kręgach zwany jako kapitan siemka/anathos/antek/mr blase ew po prostu chuj)

12.04.2010 / 07:37

pozwól tomson że polansuje sie troszkę nowym niknejmem.

buziaki.

JHAHAHAHAHHA

koka skowrońska

12.04.2010 / 08:01

działają, powiem więcej! cieszę się, że reanimujesz działalność i chwalę za piękny lay. mi lajk it!

out

12.04.2010 / 08:08

wporzo, Tomo! btw, jak człowiek patrzy z biegiem czasu na własne wpisy, to nachodzą go całkiem pozytywne refleksje – może blog będzie jakimś impulsem do zmiany.

miło się czyta. kip on goin’

grubas

23.04.2010 / 06:41

hehe
mnie chuj strzela
jak przychodzi klient,
(którego stać na chałupę rodem z filmów sci-fi)
i chce, żeby mu zaprojektować domek, który “się uśmiecha”
+kolumienki, żeby “bogato” było
;<

titos2k ***

25.04.2010 / 22:05

cygan pewnie!

online

19.05.2010 / 07:36

bardzo ciekawe, dzieki

- Add comment -

/ required /
/ required, not public /