Tag Archives: zarobki

Rysownik ma gorzej od projektanta wwwIllustrators vs designers. Why websites give me more bucks?

Wykonując zarówno zlecenia z zakresu www jak i rysunkowe mam jakieś porównanie w tym temacie. O ile nie można narzekać na pracę samą w sobie, to już na pewne poczucie dziejowej niesprawiedliwości – tak.

Ktoś teraz zapali czerwoną lampkę z napisem “chwilunia kolego” i krzyknie, że rysowanie a projektowanie stron – to nie idzie ze sobą w parze.

Wiecie, to zależy od człowieka. Dla rysownika o umyśle ścisłym opanowanie www to kwestia roku-dwóch pracy i analizy dokonań innych. Ma oczy i zazwyczaj zna Photoshopa bardzo dobrze. Z czasem zaczyna się zauważać korelacje: a to dobór kolorów, kontrasty, a to kadrowanie i układ białej przestrzeni. Komiks podobnie jak www ma tak zwany “flow”. Ma triki jak zwracać uwagę “użytkownika” na określone elementy w określonym czasie i miejscu. W drugą stronę przydaje się np. wyczucie typografii nabyte z projektów. Częste są reguły uniwersalne.

I rysownika i grafika www wyraża ich portfolio. Cokolwiek i kiedykolwiek nie zrobią można obejrzeć/ocenić w każdej chwili.

Hej, narysuj mi program komputerowy

Każdy kto się zajmował czymkolwiek graficznym w życiu wie, jakie to uczucie, gdy podejdzie do ciebie ktoś i poprosi o *narysowanie* logo lub strony www. Wówczas, w głębi duszy odbezpieczasz rewolwer i strzelasz do małego bezbronnego króliczka z napisem “ignorancja”. Dla ludzi wytworzenie czegokolwiek wizualnego innego niż pismo jest rysowaniem. Być może czepiam się słów, bo kontekst jest wiadomy, ale to chyba prezentuje ogólne nastawienie ludzi do zajęcia jakim jest rysowanie.

Albo znacie to na pewno – tradycyjnie, gdy w biurowym tłumie ktoś wpadnie na genialny pomysł zrobienia prezentu – komiksu/obrazka przedstawiającego najsympatyczniejszego szeregowego pracownika o imieniu Damian czy Paweł – i tak się szczęśliwie złoży, że będziesz jedynym grafikiem w firmie. Nikt się nie namyśla czy umiesz rysować. Narysuj i już. To dobry moment, by się zastanowić czemu tak jest. Czemu ludzie zakładają, że grafik komputerowy ma umiejętności rysunkowe jako na pewno zdobyte gdzieś w przeszłości/wrodzone?

Pierwszy ma wygody, drugi kłody

Grafik www:

  • Jasne ramy zadania – do jego pracy należy wykonanie strony www i czasem jakichś dodatków w jej obrębie. Wszystko w obrębie ekranu komputerowego/smartfona.
  • Łatwa edycja – każdy element dobrze napisanej strony w każdym momencie można zmienić/przesunąć lub przeprojektować na nowo.
  • Komponenty – jego praca to częste wykorzystywanie gotowych rozwiązań, łączenie ich ze sobą
  • Wzorce projektowe – znacząca większość stron posiada podobną budowę- nagłówek z menu, treść strony i stopka. Istnieje mnóstwo gotowych frameworków, na których można oprzeć pracę. Nigdy nie zaczyna się od zera.
  • Łatwiejsza wycena czasu pracy w podzieleniu na ekrany/podstrony.
  • Talent plastyczny niewymagany, choć mile widziany. Doświadczenie najważniejsze.
  • Ergonomia pracy – w większości myszka i klawiatura. Mniej męczące dla ręki zajęcie, trochę bardziej dla oczu (zwłaszcza dla maniaków pixel-perfect).

Rysownik:

  • Duża różnorodność zadań – od projektów koszulek, po projekty ilustracji książkowych, storyboardy. Od wektora do rastra. Od przypinek, przez nadruki na pieluchy po bannery na płoty.
  • Ograniczone możliwości poprawek – w przypadku niewektorowej grafiki praktycznie żadne, stąd wymagane większe zdecydowanie u klienta, często trudne do wyegzekwowania.
  • Budowa obrazu od zera – musi przejść przez etap pustej kartki.
  • Zazwyczaj gorsze, bardziej napięte terminy, mimo że jego praca jest dłuższa. Ciężka wycena czasu, bo zależna od techniki wykonania.
  • Wymagany styl i umiejętności rysunkowe, talenty – nieskromnie mówiąc – ponadprzeciętne. Doświadczenie mile widziane.
  • Ergonomia pracy – w większości łapa machająca po kartce/tablecie. Męczy.

Jakby nie patrzeć rysownik ma trudniej. Skąd więc sytuacje, gdy projekt strony warty 1200zł wymaga tyle samo pracy co stworzenie 2 plansz komiksu za 600zł i dodatkowo w pierwszym przypadku klient zapłaci bez słowa, a w drugim będzie się targował, bo ma wrażenie że jest ‘za drogo’ ?

Błędne wrażenie nakładu pracy

W czym tkwi przyczyna? Oto potencjalne powody:

  • Bierze się to ze stereotypów z cyklu “komiksy są dla dzieci”, strona www to już poważniejsza rzecz – powiedzmy “biznesowa”. Komiks/rysunek to dodatek, zabawa, uatrakcyjnienie, błahostka. Strona www – podstawa. Coś jak wizytówka. Określa jak Cię widzą, nierzadko główna część marketingowej prezencji.
  • Komiks wymaga “ołówka i kredek”. Strona www – miliona zaawansowanych technologicznie programów (przypominam: cały czas siedzimy w mózgu kogoś nieobytego w temacie).
  • Projektant/designer to zawód. Rysownik to przede wszystkim hobbista. (Pamiętny “zawód w cudzysłowie”). Jako projektant zwany dizajnerem możesz awansować, kończyć specjalizacje, doszkalać się, wpisywać to w CV. Będąc tylko rysownikiem, zamykasz się w jednoetapowej “ścieżce” kariery, a jedyna twoja droga, to droga do mistrzostwa w rzemiośle i stopniowe zwiększanie cen.
  • Różnica w świadomości rynku. Stawki za strony internetowe są mniej-więcej znane. Istnieje duża liczba agencji tym się zajmująca. Rysownicy nie wiadomo ile chcą i jest ich dużo mniej i nigdy nie da się ustalić stałej podstawy za np. planszę komiksu, bo za dużo zmiennych waży na wycenie.
  • Talent jest mniej wart niż fachowa wiedza. Klientowi łatwiej ocenić wiedzę niż talent. Znasz HTML, CSS, JavaScript – masz 3 punkty. Znasz się na rysowaniu? A jak to zmierzyć?
  • Rysunek może uatrakcyjnić stronę www. Strona www na temat pojedynczego rysunku – nie ma sensu. Strona www, to temat “większy”. Więcej treści o większej wadze, upchnięte niestety w przestrzeń wymagającą mniej pracy – o czym klient już nie zawsze wie.
  • Klient często zapomina, że rysunkowa praca wymaga umiejętności pisarza/scenarzysty/copywritera, tymczasem do strony www teksty są zazwyczaj dostarczane.

Te i inne aspekty nakładają się na błędną wycenę czasu i kosztu pracy rysownika. Ludzie nie przyjdą do grafika www z tekstami typu: “Tak na szybko dwie kreski”, “W wolnej chwili naszkicujesz”, “Machniesz mi to po obiedzie”, “wymyśl mi jakiś obrazek na temat…” a zna to każdy kto żyje z rysowania. Trzeba się uodpornić i wierzyć, że z czasem ludzie będą bardziej świadomi ile czasu zajmuje stworzenie ilustracji. Bo w końcu płaci się za kreatywność, tak?

No dobra ale po co to zestawienie?

Można powiedzieć, że jak zwykle ponarzekałem sobie na stawki za rysunki w Polsce (uwielbiam nasz narodowy masochizm), ale stawki za strony www nie są “lepsze”, gdy się ich nie odniesie do rysowniczych. One są po prostu bliższe normalności.

Bardziej chciałbym, by to była przestroga dla początkujących grafików, dzióbiących trochę w rysowaniu, trochę w projektowaniu, że czasem warto zająć się kilkoma aspektami grafiki i pójść kilkoma ścieżkami rozwoju. Wszystko po to, by nie skończyć w wieku 27 lat w przysłowiowej dupie, rysując mangowe ludziki lub koty na DeviantArt-cie, dziwiąc się, że “nie ma roboty”. Wbrew pozorom w bardziej użytkowej grafice też można znaleźć sporo przyjemności, a pieniądze są uczciwsze.

Droga samego rysunku w Polsce, to droga dla ludzi naprawdę pracowitych, o sporym talencie i nie bojących się początkowej biedy i mniej poważnego traktowania przez ludzi. Jak brakuje wam którejś z tych cech i chcecie mieć łatwiej w życiu – róbcie lepiej coś jeszcze poza samym rysowaniem albo bierzcie zlecenia z zagranicy.